Aktorka (nominowana w kategorii "najlepsza aktorka w filmie dramatycznym" za rolę w "Carol") wybrała na wieczór wręczania Złotych Globów 2016 koronkową suknię Alexander McQueen w kolorze cielistym. Kontrastował z nią makijaż gwiazdy - mocno podkreślone brwi i usta w kolorze czerwonego wina, a także fryzura.
Zamiast na loba, czyli long boba, który stał się nową obsesją hollywoodzkich celebrytek, Rooney Mara zdecydowała się na potężny warkocz, który zdawał się swoim rozmiarem przytłaczać jej filigranową sylwetkę. Aktorka udźwignęła jednak ciężar stylizacji i na czerwonym dywanie wyglądała czarująco. Trochę jak postać z innej epoki.
Wam też się podoba?