Gdy pojawiły się pierwsze głosy o reaktywacji zespołu, Krzysztof Cugowski odciął się od pomysłu, twierdząc, że skupia się na karierze solowej. Swoją decyzję tłumaczył m.in. w rozmowie z Super Expressem, gdzie powiedział, że do powrotu raczej nie dojdzie:
Na wypowiedź zareagował Lipko, który mówił, że zakończenie działalności było wymuszone przez dawnego wokalistę.
Romuald Lipko i Krzysztof Cugowski pogodzili się
Lipko i Cugowski toczyli wojnę. O co? Podobno nie mogli dojść do porozumienia w sprawie praw autorskich. Lider zespołu chciał, by jego nazwisko pojawiło się przed nazwą Budka Suflera. Był to powód, dla którego wyrzucono go z grupy. Pomimo trwającego konfliktu między założycielami, zespół wznowił działalność, bez Cugowskiego, za to z nowym wokalistą, Robertem Żarczyńskim.
Romuald często mówił, że nigdy nie dojdzie do pojednania między nim a Krzysztofem. Uważał, że zgoda może nastąpić jedynie w przypadku, gdy ludzie próbowali ze sobą rozmawiać, a mieli co do tego pewne trudności, czyli negocjacje nie zostały osiągnięte:
Okazuje się jednak, że Lipko zmienił zdanie i zdobył się na piękny gest. Kiedy trafił do szpitala, dwa dni przed śmiercią spotkał się z Krzysztofem. Artyści wyjaśnili sobie wszystkie niedomówienia i doszli do zgody:
Romuald Lipko zmarł dwa dni później – w czwartek, 6 lutego. Jego pogrzeb odbędzie się w Lublinie w najbliższą środę o godzinie 13:00. Msza pogrzebowa zostanie odprawione w Archikatedrze Lubelskiej.