Jak informuje Przegląd Sportowy:
Lewandowski zjawił się na uczelni z samego rana. Po kilku minutach spędzonych w sali egzaminacyjnej, napastnik wyszedł i oznajmił zgromadzonym kibicom, że pracę obronił. Mama piłkarza była po obronie dumna ze swojego syna i zdradziła, że Robert dostał piątkę. Po chwili stresu, kapitan reprezentacji Polski rozdał kilka autografów i opuścił uczelnię.
W rozmowie z TVN24 Robert powiedział krótko:
Bardzo dobrze poszło, jestem bardzo zadowolony.
Serdecznie gratulujemy Robertowi zwycięstw nie tylko na boisku, ale również poza nim.