To wielkie sportowo-medialne przedsięwzięcie, w którym Robert jako jeden z najbardziej rozpoznawalnych zawodników, musi uczestniczyć. Piłkarze odwiedzą największe miasta: Szanghaj, Shenzhen, Singapur; będą rozgrywać towarzyskie mecze z innymi drużynami z Europy i spotykać się z fanami footballu. W męczącą podróż trwającą do 28 lipca sportowcy nie zabierają rodzin, więc Robertowi nie będzie towarzyszyć ani żona, ani córka - zdradza źródło Na Żywo
Choć nie będzie to łatwy okres ani dla Roberta, ani dla jego żony, Anny Lewandowskiej. Kapitan naszej reprezentacji będzie zmuszony zostawić Annę i Klarę na całe dwa tygodnie. Nie oznacza to jednak, że rodzina przestała być dla niego priorytetem. Z obawy o życie i zdrowie swoich dziewczyn, Lewandowski nie chciał zostawiać ich samych w zagrożonym atakami terrorystycznymi Monachium. Anna spędzi więc kilka tygodni w ich domu na Mazurach:
Robert nie chce, by Ania sama przebywała z dzieckiem w Monachium, gdzie ze względu na zagrożenie terrorystyczne nie jest bezpiecznie. Woli, by przeniosła się na ten czas do Polski i odwiedziła ich dom na Mazurach - tłumaczy informator magazynu
Będzie miała sporo czasu by zaplanować chrzciny swojej córki i wypocząć przed letnim obozem!