Lewandowski wypoczywa na Mazurach z żoną, Anną Lewandowską i malutką Klarą. Zbiera siły przed wyjazdem do Chin, gdzie w towarzystwie kolegów z Bayern Monachium będzie promował piłkę nożną. Nie oznacza to jednak, że poświęca czas jedynie na leniuchowanie i spacery z córką. Robert po kilku latach od wybudowania domu na Mazurach spotkał się wreszcie z mieszkańcami Stanclewa. Byli zachwyceni swobodą i uprzejmością piłkarza:
Jak czytamy na stronie Biskupca, w którym odbyło się spotkanie, zostało ono zaaranżowane zupełnie spontanicznie:
Lewandowski jak zwykle pokazał klasę. Nie zadziera nosa i znajdzie chwilę dla swoich wielbicieli nawet podczas urlopu!