W rozmowie z telewizją TVP Sport Lewandowski wyjawił, że dziecko jest jego największym szczęściem, a ciemne strony związane z niewyspaniem wynagradza mu... uśmiech Klary!
Wiadomo, o swoim dziecku trzeba się wypowiadać i powinno się w samych superlatywach. Klara jest uśmiechniętym dzieckiem i sprawia to wielką radość, frajdę, spędzanie z nią czasu. Powiem szczerze, jest to coś czego wcześniej nie doświadczyłem. Dużo osób mi o tym mówiło - o ojcostwie. Uśmiechałem się i cieszyłem się ich szczęściem, ale dopóki sam tego nie przeżyłem, to nie wiedziałem o czym tak naprawdę mówili (...). Wiadomo, że nie zawsze jest super i kolorowo. I człowiek chciałby czasem dłużej pospać. Ale jak się potem widzi ten uśmiech dziecka, to o wszystkim się zapomina. Co we zmieniła? Chyba bardziej się otworzyłem na świat i taka otwartość chyba. Nie wiem dlaczego, ale tak mi się wydaje - wyznał piłkarz
Wspomniał też o żonie i o tym jak dzielą się obowiązkami związanymi z opieką nad malutką Klarą:
Ania przede wszystkim zdaje sobie sprawę z tego, że muszę być przede wszystkim wypoczęty (...) że mam regenerację i ona jest teraz najważniejsza. Ale nie unikam odpowiedzialności i też pomagam Ani. Sprawia mi to przyjemność. Nie chcę być ojcem, który nie potrafi czegoś zrobić. To by mnie krępowało i czułbym się dziwnie z tym, że nie potrafię jakiejś czynności dotyczącej mojego dziecka zrobić. Nie mam problemu z żadną czynnością, którą muszę, a w zasadzie którą chcę zrobić. (...) Wiadomo, że Klara jest częściej z Anią. Ale robię wszystko, nie mam z tym problemu - na szczęście! - wyjaśnił Lewandowski
Ojciec na medal! Wszyscy powinni brać z niego przykład. ;)