Riya Sokół doświadczyła przemocy. "Dużo musiałam nad tym pracować"
Riya Sokół zdecydowała się na niezwykle osobiste wyznanie. Artystka otwarcie opowiedziała o doświadczeniu przemocy i o tym, jak wpłynęło ono na jej życie. Dziś mówi nie tylko w swoim imieniu, ale także w geście solidarności z innymi kobietami, które wciąż boją się zabrać głos.
Reporterka Jastrząb Post Karolina Motylewska porozmawiała z Riyą Sokół na temat afery z Jeffreyem Epsteinem i przemocy, jaka jest obecna w show-biznesie.
Riya Sokół o smutnych doświadczeniach sprzed lat
Wokalistka zaczęła od podzielenia się swoimi doświadczeniami:
Cieszę się, że takie rzeczy wychodzą, dlatego że sama doświadczyłam, nazwijmy to delikatnie, mobbingu w show-biznesie. Cieszę się, że kobiety mogą odzyskiwać sprawczość w życiu.
Słuchanie o tym, czytanie o tym jest wstrząsające. Sama mam dwie córki. Jestem przerażona, gdy myślę o tym, że żyjemy w świecie, w którym jest takie zagrożenie dla kobiet – dodała.
Riya Sokół o latach swojego dzieciństwa
Następnie Riya Sokół wróciła myślami do lat swojego dzieciństwa.
Doświadczyłam przemocy. Głębiej opisałam to w książce. Wiem, co to znaczy. Wiem, jak to wpycha w takie miejsce: "Wolno na mnie krzyczeć, wolno mnie bić, wolno mnie źle traktować". Dużo musiałam nad tym pracować, żeby się tego wyzbyć i zacząć czuć, że jestem osobą, która ma prawo żyć i ma swoją godność – powiedziała nam.
Dziennikarka z wieloletnim doświadczeniem, specjalizująca się w tematach rozrywki i gwiazd. Znana z licznych wywiadów z największymi osobowościami. Jej znak rozpoznawczy to profesjonalizm, doskonały warsztat i umiejętność zdobywania informacji. Obecnie związana z Jastrząb Post – portalem Grupy Wirtualna Polska. Influencerka, modelka, konferansjerka i samodzielna mama dwójki dzieci. Prywatnie ceni bliskość natury, wolne chwile spędza z dziećmi poza miastem. Miłośniczka gór i zwierząt, urzeczona Andami podczas podróży po Ameryce Południowej. Kieruje się zasadą, że najważniejsze jest niewidoczne dla oczu, a ludzi traktuje z szacunkiem i miłością, bez oczekiwań.