Książulo w osłupieniu po wizycie w knajpie nad morzem. "Jesteśmy RŻNIĘCI w innych restauracjach"
Po tym, jak Książulo pojechał do Łeby i pochwalił się tym na Instagramie, dostał tysiące wiadomości, żeby koniecznie odwiedził restaurację "Ewa zaprasza" w pobliskim Sasinie. Postanowił sprawdzić, czy to faktycznie miejsce warte takiego szumu. To, co spotkało go na miejscu, przeszło jego najśmielsze oczekiwania. — To jest jakieś nierealne miejsce — mówił.
Aneta Kowal