Choć na paznokciach u stóp Esmeraldy można dostrzec perfekcyjny, "walentynkowy" pedicure, to nie sposób nie zauważyć innego, dość frapującego szczegółu – jeden z palców panny Godlewskiej wystaje pół centymetra poza krawędź buta.
Na pewno następnym razem będzie lepiej :)