Trumpowi nie podoba się tzw. "prawo ziemi" - czyli fakt, że każda osoba urodzona na terenie Stanów Zjednoczonych ma prawo do amerykańskiego obywatelstwa i dostaje je automatycznie. Na jednym z plotkarskich portali pojawiło się zapytanie, czy w wyniku działań obecnego prezydenta USA Pola Lis, córka Kingi Rusin i Tomasza Lisa może stracić swoje amerykańskie obywatelstwo. Dziewczyna przyszła bowiem na świat w Waszyngtonie, co sprawiło, że cieszyła się rodzimym obywatelstwem oraz amerykańskim.
Pola postanowiła zabrać głos gdy w sieci rozpętała się wrzawa i jednym dosadnym komentarzem ucięła dyskusje na temat swojego obywatelstwa, jednocześnie podkreślając, że Trump nie może zrobić w tej sprawie nic. Dlaczego? Na swoim InstaStory zamieściła screena z artykułem oraz dosadny podpis:
Miejmy nadzieję, że i tego prawa Trump nie spróbuje obejść...