Ryszard "Peja" Andrzejewski, który urodził się 17 września 1976 r. w Poznaniu, pozostaje jednym z najpopularniejszych polskich raperów. Prywatnie jest szczęśliwym mężem i ojcem, ale zanim w jego życiu pojawiła się Paulina, to był żonaty z Moniką. Pierwsze małżeństwo Pei zakończyło się rozwodem po kilku latach związku.
WIDEOPeja i Tede w końcu rozmawiają. Cuda na streamie Łatwoganga
Peja i Paulina Stefańska – historia związku
Paulina Stefańska początkowo była menedżerką Pei, a z czasem związała się z nim również w życiu prywatnym. Raper oświadczył się ukochanej w październiku 2009 r. podczas koncertu w jednym z poznańskich klubów. Trzy lata później, a dokładnie 1 września 2012 r., wziął z nią ślub kościelny w Poznaniu.
Peja zawdzięcza żonie nie tylko ogarnięcie spraw zawodowych, ale także pomoc w wyjściu z uzależnienia od alkoholu, o czym raper mówi w mediach. Paulina Stefańska z kolei kiedyś wyliczyła na Instagramie cechy charakteru, za które ceni męża. Przyznała:
Szczerość (nie przez wszystkich lubiana), lojalność, konsekwencja, opiekuńczość, pracowitość i pokora.
Peja opowiedział o wychowaniu dzieci
Peja i Paulina Stefańska mają dwoje dzieci. W styczniu 2013 r. urodziła im się córka, Lilia, a dwa lata później na świat przyszedł ich syn, Hugon. "Kocham moje dzieci, są największym darem" – powiedział kiedyś w podcaście "Trójkąt". O tym, jak uczył się bycia ojcem, opowiedział za to w rozmowie z Przemkiem Górczykiem, wskazując:
Trochę instynktu, trochę po swojemu, trochę tak jak mówi mama i babcia. Książek o noworodkach, dwulatkach, trzylatkach mam pół garażu, a nie wiem, ile przeczytałem tak naprawdę. (…) Mam też książki: "Jak być dobrym ojcem?", "Czego nie mówić dziecku?", mam też zapisane różne rzeczy.
"Dialog [rodzica z dzieckiem] musi być płynny i przejrzysty, a kontakt nie może ograniczać się do zdawkowych odpowiedzi. (...) Opowiadam im swoją historię, że np. nie miałem komputera, roweru, deskorolki, że nie było internetu, że była czarno-biała telewizja, (...) że się nie przelewało. (...) [Uczę dzieci], że trzeba sprzątać po sobie, że trzeba doceniać to, co jest, i nie wybrzydzać. (...) Nie wymagam, żeby miały mieć same celujące [oceny], ale na razie mamy szczęście, że te oceny mają dobre" – dodał raper.
Peja w cytowanym wywiadzie podkreślił, że nie chciałby, by jego dzieci grały rap, bo bałby się poddania ich ocenie. Ujawnił jednak, że dostrzega u syna zajawkę na hip-hop.