Kiedy dziennikarka zaproponowała, by polityk poprosił Jarosława Kaczyńskiego o zmianę zdania, piosenkarz natychmiast oburzył się i powiedział, że przecież ich partie są w koalicji.
W partiokracji głos człowieka z opozycji nie ma najmniejszego znaczenia. Podkreślam, z opozycji, bo wasi redaktorzy w rodzaju pana Knapika sugerują czy wręcz mówią wprost, że Kukiz’15 jest w koalicji z PiS. Nie czuję się w opozycji względem PiS, tylko jestem w opozycji. - powiedział polityk
Pan Kukiz nie spuszczasz z tonu. Dalej nie ukrywał swojego zdenerwowania, choć to jeszcze nie był finał historii...
Na Boga, jeżeli nie daję wotum zaufania rządowi, jeżeli głosuję przeciwko budżetowi, ustawie o policji, ustawie o prokuraturze, Radzie Mediów Narodowych, sprzedaży detalicznej, to jaka cholera, pan Knapik, będzie mi wmawiał takie rzeczy, że ja jestem w jakichkolwiek koalicjach? Czy jeżeli pana Knapika zobaczę z chłopakiem wychodzącym z toalety, to mogę myśleć, że on jest w koalicji z tym chłopakiem? Na Boga! - kontynuował poseł
Monika Olejnik próbowała załagodzić tę sytuację. Przywołała nawet jego wiarę, jednak na nic się to nie zdało. I wtedy artysta nie wytrzymał i powiedział, że gdyby nie jego wyrozumiałość to już pana Knapika by nie było!
Jest pan chrześcijaninem, trochę wyrozumiałości - powiedziała prowadząca programGdybym ja nie był wyrozumiały, to by już nie było pana Knapika! - odparł Kukiz.
Maciej Knapik skomentował to w rozmowie z Na temat. Nie zamierza wdawać się w żadne dyskusje z posłem Kukizem.
Jestem dziennikarzem i mam prawo oceniać polityków, jak każdy dziennikarz i obywatel mam do tego prawo. Jako dziennikarze jesteśmy narażeni na to, że politycy próbują nas złapać za klapy i wciągnąć w swoje gry. Ja jestem na to za stary wróbel. - odparł pan Maciej
Co myślicie o takim zachowaniu?