W tamtym roku wartość jednej torby przekroczyła 200 tysięcy dolarów, w tym ma być jeszcze bardziej na bogato, ale organizatorzy uprzedzają, że oni nie odpowiadają za zawartość toreb, i że może ona naruszać dobre imię Oscarów (...!) . Tegoroczne "gift bags" rzeczywiście są wyposażone w różne nieco zaskakujące upominki:
- pobyt we włoskim hotelu nad jeziorem Como (2 tysiące dolarów za noc),
- voucher na pobyt w SPA na Hawajach,
- biżuteria z motywem Wielkiej Niedźwiedzicy,
- 10-letni zapas kosmetyków,
- zestaw papierosów elektronicznych,
- zapobiegające poceniu się wkładki pod pachy,
- antycellulitowe maty,
- najdroższy ze wszystkiego - pobyt w luksusowej rezydencji w Kalifornii, która posiada 18 sypialni dla gwiazdy i dziesięciorga jej znajomych.
No tak, to całkiem sympatyczne prezenciki, nie wiemy doprawdy czy wolelibyśmy wczasy nad Como czy maty na cellulit...! Gwiazdy takie biedne, dobrze, że coś im w życiu wpadnie, nawet jeśli to nie będzie statuetka Oscara 2017.