Ola Żebrowska pokazała, gdzie ma cellulit i rozwścieczyła fanki idealnego świata w sieci. Reszta internautów śmieje się do rozpuku
Aleksandra Żebrowska bardzo prężnie działa w mediach społecznościowych. To właśnie tam żona Michała Żebrowskiego oraz mama trzech chłopców: Franciszka, Henryka i Feliksa poinformowała o kolejnej ciąży.
Ola najpierw przekazała na Instagramie dobre nowiny, a potem zdradziła także płeć dziecka. Wbrew wcześniejszym doniesieniom tabloidów, nie będzie to czwarty syn. Żebrowscy oczekują córeczki, a potwierdzenie znalazło się na profilu firmy Żebrowskiej:
To dziewczynka! Kolejne dziecko Francis & Henry jest w drodze. Gratulacje dla naszej pięknej założycielki i CEO Oli Żebrowskiej. Życzymy wszystkiego najlepszego i zamierzamy notować, jak to wszystko robisz - czytamy na Instagramie Francis & Henry.
Obecnie Żebrowska szykuje się na powitania na świecie następnej pociechy. Całą ciążę, jak zwykła to robić już wcześniej, relacjonuje w sieci. Tym razem odniosła się po raz kolejny do niedoskonałości ciała. Pokazała, gdzie ma cellulit. To się nazywa dystans.
Ola Żebrowska pokazała, w jakim miejscu ma cellulit
Aleksandra Żebrowska znana jest z tego, że w postach przemyca sporo ważnych kwestii. Robi to często bez owijania w bawełnę. Umiejętnie balansuje trudne tematy z dużą dozą humoru. Nic więc dziwnego, że jej profile w social mediach cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Fanki żony Michała Żebrowskiego wiedzą, że mogą liczyć u niej na całkowite odczarowanie idealnego obrazu oczekiwania na dziecko czy macierzyństwo, jaki serwuje większość influencerek, wpędzając swoje obserwujące w kompleksy i powodując spory stres. U Oli wszystko jest bardzo prawdziwe.
Żebrowska już niejednokrotnie zadziwiła swoimi publikacjami, którym daleko było do pięknych obrazków. Aleksandra dowodzi, że piękno nie jest czymś powierzchownym, a jej naturalne zdjęcia często są mocno dyskutowane. Pokazała już wiele niedoskonałości ciała, ale także pisze o spadkach formy mamy, żony i bizneswoman. Daje sobie prawo do bycia... sobą.
W jednym z postów pokazała, że nie ominął jej koszmar wielu kobiet, czyli cellulit.
W niedzielnej publikacji z kolei pokazała, gdzie dokładnie ma ten problem... a mianowicie z rozbrajającą szczerością stwierdziła, że w du**ie. Zobaczcie w naszej galerii.