Kolejna odsłona losów ulubionej bohaterki, była prawdziwą gratką. W jej życiu bowiem wiele się przez ten czas zmieniło, co zdecydowanie zaciekawiło te osoby, które czekały na serial.
Serial BrzydUla 2, który po dekadzie przerwy wrócił na ekrany, ponownie okazał się wielkim sukcesem. Widzowie tłumnie zasiedli przed telewizorami, śledząc losy serialowej Uli, w którą od samego początku wciela się Julia Kamińska. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post, Aleksandra Szwed zdradziła, co myśli o powrocie tej produkcji na antenę:
Szczerze powiem, że ostatnio byłam zajęta innymi aspektami życia mało telewizyjnego i mało wirtualnego, tylko tego realnego. Widziałam fragmenty tak naprawdę. Natomiast jeżeli chodzi o kwestie jakościowe, to mam wrażenie, że tutaj BrzydUla trzyma się dzielnie, więc wielkie brawa dla całej ekipy, która podjęła to wyzwanie, żeby jeszcze raz zmierzyć się z tą materią, która była bardzo kochana przez całą Polskę, która była zaczątkiem wielkich karier w naszym rodzimym show-biznesie.
Zdaniem aktorki najlepszym dowodem na to, że BrzydUla 2 odniosła sukces, były nagrody, które serial otrzymał:
Najlepszym dowodem na to, że ludzie się przekonali, że to jest dobrze odgrzany kotlet to były nagrody - Telekamery i wielkie rozczarowanie, kiedy się okazało, że jednakowoż to jest forma, która jest wymyślona na konkretny okres i konkretny czas trwania, że już nie będą tego ciągnąć znowu, tylko zdjęcia się kończą i dziękujemy, było miło być u państwa w domu ponownie, ale na tym koniec. Ja widziałam, mi migały komentarze, reakcje ludzi, którzy byli zawiedzeni tym faktem, bo chcieliby jeszcze więcej. No ale tu ilość i jakość muszą iść w parze, więc serdeczne ukłony i gratulacje do całej produkcji, która ewidentnie stawia na jakość.
Zgadzacie się z opinią Oli?