Głównymi bohaterami spotkania był oczywiście filmowy Agent 007, Daniel Craig. On może włożyć zwyczajną koszulę, niepozorną kurtkę i dżinsy i będzie wyglądał obłędnie, męsko i seksownie. Tak było i tym razem.
Uwadze nie mogły jednak umknąć przede wszystkim nowe dziewczyny Bonda. W tej roli w "Spectre" zobaczymy Monikę Bellucci oraz francuską aktorkę Leę Seydoux. Obie są zupełnie inne - włoski temperament Moniki i francuska subtelność połączona z zadziornością Lei tworzą mieszankę wybuchową, czego efektów nie możemy się doczekać na ekranie.
Na razie zauważyliśmy, że na konferencji prasowej gwiazdy postawiły na inny styl. Monica wybrała różową bluzkę z modnym kokardowym wiązaniem pod szyją i szerokie spodnie z wysokim stanem, które naszym zdaniem psuły kobiecą sylwetkę Włoszki. Ale nawet one nie odebrały aktorce urody. Lea Seydoux z kolei pojawiła się w zielonym garniturze. Prosto, z klasą i szykownie. To się nazywa francuski gust.
Która dziewczyna Bonda podoba się wam bardziej?