11 października Internet obiegła informacja o pobiciu Stuu. Jego pełnomocnik prawny, Tytus Jabłoński, przekazał portalowi i.pl, że youtuber został napadnięty i pobity w Wielkiej Brytanii. Ataku miał się dopuścić Polak. Inną wersję zdarzenia przedstawili Wardęga i Konopskyy (więcej na Pudelku).
Jego znajomy Konopskyy wypowiedział się w analogiczny sposób.
Wardęga apeluje do opinii publicznej
Wardęga po kilku godzinach zamieścił na InstaStories apel do fanów i opinii publicznej. Zwrócił się z prośbą o nieuleganie skrajnym emocjom i niestosowanie przemocy.
Następnie przekazał ogólne informacje na temat przebiegu śledztwa.