Ciąża dla Tatiany Okupnik była koszmarem. Kolejna opowieść gwiazdy wywołuje ciarki

Tatiana Okupnik o ciąży

Tatiana Okupnik o ciąży

Tatiana Okupnik przyznała się do problemów, które były związane z jej ciążą. Długo o tym nie mówiła, bo nie była w stanie przełamać wstydu. Kolejne wyznania gwiazdy poruszyły internautki.

Tatiana Okupnik zdecydowała się przerwać milczenie na tematy związane z macierzyństwem i ciążami. Dziś jest matką dwójki dzieci: 4-letniej Matyldy oraz 2-letniego Tymona, i jest gotowa poruszyć temat bardzo intymnych problemów. Wierzy, że pomoże tym nie tylko sobie, ale też innym młodym mamom.

Wiem, że nie ruszę jako kobieta, artystka, jako partnerka nie ruszę się, jeśli nie powiem tego na głos, bo muszę zwalczyć w sobie wstyd. Wstydziłam się swoich komplikacji poporodowych, bo przecież jestem wokalistką – wyznała na Instagramie w niedzielny wieczór.

Była solistka grupy Blue Cafe w końcu zdecydowała się głośno powiedzieć o problemie dotykającym wiele kobiet po porodzie, a który wciąż uznawanym jest za tabu:

Po pierwszym porodzie zauważyłam, że jest coś nie tak z takim tematem wstydliwym, a mianowicie z tematem defekacji, czyli mówiąc konkretnie, po prostu masz problem z załatwieniem się. Na początku nie wiesz, o co chodzi, może myślisz, że to po porodzie, że to tak początek, że wszystko do siebie dojdzie – zdradziła wokalistka.

Gdy dolegliwości nie ustawały, piosenkarka zdecydowała się na operację. Tatiana od pierwszego porodu (2016 rok) do połowy zeszłego roku nie mogła spokojnie załatwiać swoich potrzeb fizjologicznych. Teraz chce być głosem innych kobiet z podobnymi problemami, które wstydzą się o nich mówić głośno.

Tatian Okupnik i problemy z ciążą

Macierzyństwo Tatiany nie było wyidealizowanym obrazkiem, jakie znamy z kolorowych gazet. Wokalistka przyznaje, że borykała się z problemami psychicznymi i depresją. Nie miała ochoty się myć. Jak mówią badania, aż 30 procent kobiet źle znosi ciążę.

Po dwóch tygodniach, kiedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży, ktoś włączył mi czarny guzik. Widziałam wszystko na czarno. Widziałam tylko koniec siebie jako artystki i kobiety. Zadawałam sobie pytanie, dlaczego to zrobiłam, przecież ja nigdy nie chciałam mieć dzieci. Byłam załamana – wspomina Tatian w kolejnym filmiku na Instagramie.

Piosenkarka szukała pomocy u najbliższych, ale słyszała tylko: że jest artystką, że zawsze była inna, że jest dziwna. Nikt nie przypuszczał, że Tatiana wpada w prawdziwą depresję.

Poszukałam wsparcia psychologicznego. Zły stan trwał 8 miesięcy. Dopiero w 9 miesiącu zaczęło odpuszczać – przyznaje wokalistka.

Tatiana wie, że musi o tym mówić publicznie, żeby raz na zawsze pozbyć się złych myśli, a przy okazji wierzy, że jej  zwierzenia pomogą innym ciężarnym, które mają podobne problemy i odczucia.

Moje macierzyństwo, dziś wizualizuje sobie jako wielkiego czarnego słonia, który mnie dupskiem swoim przytrzasnął. Do tej pory ten słoń nie pozwalał mi siebie zobaczyć w całej okazałości – wyznaje Okupnik.

Trzymamy kciuki, żeby udało się Tatianie znaleźć ukojenie i powrotną drogę na scenę.

Internautki wysyłają do Tatiany mnóstwo słów wsparcia. Niektóre dziękują jej za słowa, inne podziwiają za odwagę.

  • Mnie się wydaje, że jest pewne oczekiwanie w stosunku do nas kobiet będących w ciąży, że my nie mamy prawa powiedzieć, że nam jest źle, że nie wolno po prostu. Masz się cieszyć i koniec i nie masz prawa do swoich uczuć. O macierzyństwie też mamy mówić w samych super barwach, bo mam wrażenie, że jesteśmy wtedy odbierane jako źle matki. A prawda jest taka mamy prawo do swoich uczuć bez względu na to jakie są i mamy prawo w danej chwili czuć to co czujemy…. jesteśmy tylko ludźmi. Super, że mówi Pani o tym otwarcie.
  • Macierzyństwo wszędzie jest ukazywane w różowych barwach i dlatego później jesteśmy zaskoczone jak okazuje się ze wcale nie jest tak różowo. Ja wstydziłam się ze jestem w ciąży. Nie chciałam się z tym obnosić. Mam z tego okresu kilka zdjec i to w dodatku na nich jeszcze nie widać ze jestem w ciąży. Oczywiście przez cała ciąże miałam wyrzuty sumienia z tego powodu ze nie umiem się w pełni cieszyć z tego stanu. Biorąc pod uwagę jeszcze to jak zostałam potraktowana w szpitalu po porodzie to już w ogóle odechciewa mi się do tego wracać. I z jednej strony chciałabym rodzeństwo dla mojego dziecka a z drugiej bije się z myślami bo co jeśli znów będą powikłania, co jeśli znów potraktują mnie jak śmiecia, co jeśli znów przyjdzie ten ogromny wstyd jakbym popełniła największa zbrodnie świata. Najgorsze w tym wszystkim jest to ze nie ma z kim porozmawiać bo za raz jest pogardliwy wzrok i jakieś dziwne komentarze.
  • Dziękuje bardzo za poruszenie tematu! Życzę Pani dużo zdrowia i siły.

Głos Tatiany na pewno nie pozostanie niezauważony, a być może zmieni życie setek, jak nie tysięcy kobiet. Brawo za odwagę.


Tatiana Okupnik o komplikacjach po porodzie

Tatiana Okupnik o komplikacjach po porodzie

Tatiana Okupnik z mężem

Tatiana Okupnik z mężem

Marcin Gortat pozuje z dziećmi Tatiany Okupnik

Marcin Gortat pozuje z dziećmi Tatiany Okupnik

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×