Szczery wywiad z Izabelą Marcinkiewicz. Pierwszy raz od długiego czasu tak szczerze o Kazimierzu Marcinkiewiczu. Mamy wideo!
Szczery wywiad z Izabelą Marcinkiewicz. Pierwszy raz od długiego czasu tak szczerze o Kazimierzu Marcinkiewiczu. Mamy wideo!
Izabela Marcinkiewiczbyła dzisiaj gościem materiału Dzień Dobry TVN. Ona i Kazimierz Marcinkiewicz poznali się w Londynie w 2008 roku. Romans polityka z młodszą o 22 lata kobietą był bardzo głośną medialnie sprawą. Niedługo para zaczęła oficjalnie mówić o ślubie w Barcelonie. Potem Izabela uległa wypadkowi i do dnia dzisiejszego ma problemy ze splotem ramiennym. Niestety relacja pomiędzy kochankami zaczęła się psuć. Izabela teraz czeka na operację oraz na rozstrzygnięcie sprawy rozwodowej.
Isabel Marcinkiewicz i Kazimierz Marcnkiewicz
Natalia Brzostowska
Udostępnij
Izabela przez cały wywiad wyglądała na bardzo przybitą oraz przyznała, że czuje się samotna.
Ja wsparcia od męża nie dostałam, dostałam je od innych osób... w sumie obcych osób. Potrzebna mi jest bliskość, Jestem teraz w trakcie rozwodu i staram się ten rozdział zamknąć. Były cudowne lata, ale od początku tego roku zaczynam nowe życie. Sama. Z mężem spotykamy się tylko na sali rozwodowej. Potrzebuje bliskości, bliskości po prostu jakichś osób..
Jak sobie radzi po wypadku, którego powodem było zasłabnięcie za kierownicą, spowodowane prawdopodobnie natężeniem stresu?
Korzystam z pomocy 2 studentek-pielęgniarek. 3 razy w tygodniu chodzę na rehabilitację.
Izabela Marcinkiewicz wspomina również o tym czego nauczyło ją rozstanie:
Zmądrzałam życiowo, żeby się nie łapać na czułe słówka i tylko słowa, bez pokrycia.
Powiedziała również o zawale byłego partnera:
Ja o tym dowiedziałam się z prasy. Skontaktowałam się z nim ale bez odpowiedzi zwrotnej. Znaczy nastąpiła ona ale dopiero po upływie dnia. Mimo wszystko się przestraszyłam i to naturalna rzecz, żeby się zapytać jak się ma i czy to prawda. (...) Za dużo staram się nie myśleć o swoim życiu i tak ciężko sypiam...
Wywiad dla DD TVN ukazał, że Izabel jest w rozsypce. Trzymamy kciuki za to, aby ułożyła sobie życie od nowa.