Okazuje się, że gdyby nie pomoc przyjaciółki - Francia Raisa dobrowolnie poddała się niebezpiecznej operacji - z amerykańską gwiazdą byłoby naprawdę krucho. Prawdę wyznała dopiero teraz, na łamach Today. Wcześniej nie poruszała tematu swojego zdrowia, które od lat szwankuje przez toczeń, na który cierpi Selena:
Na jaw wyszło też, że Francia tuż przed operacją kazała sporządzić swój testament. Bała się zabiegu, ale jeszcze bardziej bała się o życie przyjaciółki, której zostało dramatycznie mało czasu na znalezienie odpowiedniego dawcy.
To się dopiero nazywa przyjaźń!