Nie uwierzycie, do czego była zdolna Marta Wierzbicka, by zwrócić uwagę mediów. Działała w akcie desperacji. „Siedziałam w kącie i płakałam”

Marta Wierzbicka

Marta Wierzbicka

Marta Wierzbicka od 15 lat musi walczyć o swoje losy. Mimo że przez tyle lat gra, nie ma stałej pozycji na rynku aktorskim. Wpadła na pomysł, jak wzbudzić zainteresowanie.

Aż trudno uwierzyć, że Marta Wierzbicka połowę swojego życia spędziła na planie. Gwiazda epizodycznie pojawiała się w takich serialach jak: Hotel 52, Na noże czy M jak miłość. To Na Wspólnej, gdzie zadebiutowała 15 lat temu, zapewniło jej popularność. Poza szklanym ekranem występuje również na deskach teatru. Widzowie mieli okazję jeszcze bliżej ją poznać w programach Taniec z Gwiazdami oraz Azja Express.

Marta Wierzbicka jest zakochana

Aktorka nie jest angażowana do większych produkcji, nad czym bardzo ubolewa. Chciałaby w końcu pokazać swój potencjał i liczy, że któryś z reżyserów da jej wreszcie wymarzoną szansę. Obecnie jej kariera bardziej przeniosła się do internetu. Jej profil śledzi na Instgramie prawie 280 tysięcy osób. Mimo że pozostaje w stałym kontakcie ze swoimi obserwatorami, nie zdradza za dużo sekretów ze swojego życia uczuciowego.

Wiadomo jednak, że od dłuższego czasu Wierzbicka jest w szczęśliwym związku. W rozmowie z reporterką Jastrząb Post zdradziła, dlaczego tak chroni swoją prywatność:

Ja uważam, że miłość nie musi otrzymywać poklasku. Nie trzeba nią emanować i wszędzie pokazywać, jak to się jest zakochanym. Wystarczy, że ma się to w domu i tyle. Po prostu tak nam jest lepiej. Ja wolę, żeby to wszystko zostało gdzieś tam między nami. Nie potrzebuję się z tym obnosić.

Na tę samą imprezę przyprowadziła swojego partnera, który akurat pojawił się w kadrze naszej kamery podczas przeprowadzania wywiadu.

Marta Wierzbicka prowokowała media

Marta Wierzbicka przez chwilę główną bohaterką mediów i kolorowej prasy. Po pewnym czasie zainteresowanie jej osobą przygasło. Aktorka w rozmowie z Żurnalistą przyznała, że miała to z tyłu głowy i rozmyślała, jak znów o sobie przypomnieć:

Kiedyś było tak, że ja siedziałam w kącie w mieszkaniu i płakałam. Mówię: Boże co ja mam zrobić, żeby to zainteresowanie cały czas było, bo wiadomo, to jest moja praca i chce, żeby to zainteresowanie było wokół mnie.

Po chwili dodała, że wpadła na pewien pomysł:

I wtedy mówię… Okej pokażę swojego faceta, pokażę jak się całujemy. A potem myślę: Boże Marta to nie jesteś Ty. Ty wcale nie chcesz wstawiać zdjęcia swojego faceta. Ty chcesz wieść takie życie, jakie chcesz. Ten stan, w którym jest ci smutno minie – opowiedziała.

Spodziewaliście się takiego pomysłu ze strony skromnej i nieśmiałej Marty Wierzbickiej?


Marta Wierzbicka z nowy chłopakiem

Marta Wierzbicka z nowy chłopakiem

Marta Wierzbicka z partnerem

Marta Wierzbicka z partnerem

Marta Wierzbicka z partnerem

Marta Wierzbicka z partnerem

Komentarze

  • Gość pisze:

    Taki live ojej ojej w banku na balkonie ha ha a wystarczyło poświecic biustem d..pą albo rozbic mclarena za 2mln z oc ac i nw ha ha ale du..noty tez się sprzedają tylko nie małe fasolkowe trio ogórek wąsaty i witaminki od przedszkola 2 programy w tv to wybor słaby ha ha ale pizamki fajne a jak urosniemy to będziemy kimś i niektórźy zostali aktorami a inni tapeciarzami i to tyle

  • Gość pisze:

    Bo z ciebie taka,, aktorka,, jak z Kaczorowskiej ten sam potencjał i talent hehhehe

  • Gośćość pisze:

    taaa, w koncie i wszystko jasne.

  • Monika pisze:

    siedziała w koncie? A w którym banku?????

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×