Kilka godzin później wypowiedziała się sama zainteresowana. Marina wydała oficjalne oświadczenie, w którym podkreśla, że nie zamierza obarczać innych swoimi smutkami i problemami. Nie zależy jej, by wywoływać wśród internautów współczucie, dlatego nie będzie komentować zdjęć, które pojawiły się w mediach. Podziękowała jednak za troskę i wszelkie przejawy serdeczności:
Marina Łuczenko pokazała kadry z domu. Liam kradnie uwagę. Jak wygląda?
Marina obiecała fanom, że będzie częściej zaglądać na Instagram. Wygląda na to, że dotrzymała obietnicy. Dowodem są dwa ujęcia, które udostępniła w social mediach w czwartek. Na pierwszym z nich widać synka piosenkarki, Liama. Chłopiec, ubrany w wygodny dres, trzyma w ręku gitarę. Z uwagą przygląda się półce z książkami i można odnieść wrażenie, że szuka kolejnej rzeczy do zabawy. Na jego widok aż serce rośnie.
Drugi z postów to krótki filmik. Najpierw w kadrze pojawia się uśmiechnięta gwiazda, później zamiast niej, widać palący się kominek. Uwagę przyciąga gustownie wyposażony salon, w którym nie brakuje pięknych dodatków, takich jak m.in. duży, drewniany stół, wygodna kanapa oraz elegancka podłoga.
Można odnieść wrażenie, że u Mariny jest już lepiej. Trzymamy kciuki, żeby ten stan trwał jak najdłużej.