Rozenek zdecydowała się na doczepy, i to nie byle jakie, bo szwedzkie. Jak udało się dowiedzieć Jastrząb Post, "błyskotka TVN-u" za swoją fanaberię zapłaciła fortunę, bo prawie 40 tysięcy złotych:
Sprowadzaliśmy maszynę do produkcji doczepów, a same włosy były sprowadzane ze Skandynawii, bo potrzebny był skandynawski blond. Koszt takiego doczepiania prawie 90 cm to ponad 35 tys. zł. Casting ze skupem takich włosów trwał trzy miesiące i dobierała nam to profesjonalna firma – zdradził nam Kajetan Góra.
Okazuje się, że metamorfoza Rozenek związana jest z kolejnym secret projectem:
Do najnowszego projektu Gosia szykuje taki look. Cały proceder zajął nam 5 miesięcy ale jest sukces – skwitował stylista fryzur.
Jak oceniacie Rozenek w nowej fryzurze? Warta swojej ceny?