Finalistka „MasterChefa” i jej 4-letni synek żyją w koszmarnych warunkach. Nie mają wody i prądu, a to tylko początek ich problemów

Gwiazda MasterChefa podzieliła się swoim dramatem. Razem z 4-letnim synkiem zostali bez środków do życia. Jej słowa poruszyły internautów, którzy ruszyli z pomocą.

MasterChef to program kulinarny, który towarzyszy widzom TVN-u od 2012 roku. Do tej pory wyemitowano dziewięć edycji, z których każda pojawiała się na antenie jesienią. Utalentowani kucharze walczą nie tylko o zwycięstwo, ale także o tytuł Mistrza Kuchni, czek na 100 tysięcy złotych, a także kontrakt na wydanie autorskiej książki.

O szansę na udział w programie ubiegają się tysiące zdolnych osób z całej Polski. O tym, kto znajdzie się w finałowej czternastce, decyduje jury w składzie: Magda Gessler, Michel Moran oraz Anna Starmach.

Gwiazda MasterChefa, Joanna Gawłowska, jest w trudnej sytuacji

Wśród uczestników dziewiątej edycji MasterChefa była m.in. Joanna Gawłowska, która rywalizację w programie zakończyła na 12. miejscu. Niedawno sieć obiegł wpis, w którym kucharka dzieli się swoją historią. Załamana wyznała, że do końca wakacji nie jest w stanie podjąć pracy zarobkowej. Przez to razem z synem przebywają w mieszkaniu, w którym nie ma dostępu do prądu i ciepłej wody. Z cudem udaje im się odłożyć na wyżywienie. Żyją w skandalicznych warunkach:

Oto nasz duet – czteroletni Oskar i jego samodzielna mama. Troszkę w życiu nam się pokomplikowało i do końca wakacji nie jestem w stanie podjąć pracy zarobkowej. Aktualnie bez środków do życia egzystujemy w mieszkaniu, w którym nie mamy prądu ani dostępu do ciepłej wody. W związku z tym szukamy miejsca, gdzie w zamian za opiekę nad domem, zwierzakami lub dziećmi, będziemy mogli przetrwać ten bardzo trudny czas. Wygranym losem na loterii byłaby możliwość wykonywania dodatkowych zajęć oraz za opłatą, abyśmy mieli środki na jedzenie.

Jakiś czas później Joanna udzieliła wywiadu Dzień Dobry TVNPrzyznała, że mieszka w mieszkaniu komunalnym od 2015 roku, które zadłużył były najemca. Grozi jej eksmisja:

 Pisząc prośby, odwołania, za każdym razem otrzymywałam ten sam nakaz opuszczenia lokalu. W mieszkaniu jest instalacja elektryczna, która według fachowców zagraża życiu. Nie mając tytułu prawnego, spółdzielnia nie wykona remontu instalacji, a mnie samej nie stać na pokrycie kosztów nowych kabli, tym bardziej że nie wiem, ile będzie dane nam tutaj przebywać. Bojler ogrzewający wodę podpięty na starej instalacji niestety się spalił, a każde nowe urządzenie to ryzyko kolejnej straty.

To jednak nie koniec dramatu, z jakim walczy gwiazda MasterChefa. Piętro niżej mieszka jej babcia, która opiekuje się chorą córką. Joanna robi co może, by pomóc jej w codziennych obowiązkach:

Jest to osoba ubezwłasnowolniona, którą trzeba karmić, zmienić pampersy i 24 h na dobę sprawować opiekę. W styczniu zmarł mój dziadek, który dzielił z babcią opiekę nad moją ciocią. Blok nie jest przystosowany do osób niepełnosprawnych i każde wyjście babci do sklepu po niezbędne artykuły wymaga kogoś, kto w tym czasie zostanie z chorą Pamelą. Jako najbliższa rodzina jestem w stanie pomóc babci, będąc tak blisko.

Ludzie dobrej woli ruszyli na pomoc. Jeden z nich zaproponował Joannie wsparcie na czas wakacji:

 Próbuję sama stanąć na wysokości zadania, chcąc utrzymać własne dziecko, więc znalazłam ludzi, u których będziemy mieli wakacje połączone z pracą. W zamian za opiekę nad ich zwierzątkami zarobimy na życie i udostępnią nam dom na czas ich urlopu.

Mamy nadzieję, że wkrótce Joannie uda się wyjść na prostą.


Joanna Gawłowska z synem

Joanna Gawłowska z synem

Joanna Gawłowska to uczestniczka 9. edycji MasterChefa

Joanna Gawłowska to uczestniczka 9. edycji MasterChefa

Joanna Gawłowska to uczestniczka 9. edycji MasterChefa

Joanna Gawłowska to uczestniczka 9. edycji MasterChefa

Komentarze

  • Ala pisze:

    Jeżeli nie chcesz pomoc to się nawet nie wypowiadaj , nie wiesz co mogło jej się w życiu przytrafić , żygać mi się chce jak czytam te komentarze , nie każdy pracuje w biurze w korporacjach ze może mieć oszczędności , masakra kobieto , najpierw zastanów się co piszesz a później coś napisz !!!!!!!!!

  • Gość pisze:

    Zamiast dzieci odbierac panstwo polskie powinno pomoc ale gojom sie nie pomaga a „nasz” nie rzad nasze podatki rozkrada, I to swieta oburzona nie oburza?!…

  • Mery pisze:

    Oby Pani nie miała takich problemów, może ładniej by było pomoc tej Pani a nie oceniać, chętnie wezmę udział w pomocy

  • Gość pisze:

    Dzieci w takim razie powinni jej odebrać, jezeli nie potrafi utrzymac rodziny i nie ma dobrego miejsca pobytu dziecka, np. Cieplej wody, wusyarczajacej ilosci jedzenia, zyje w brudzie)
    500+ jest na kazde dziecko.
    Do Premiera o pomoc.

  • Gość pisze:

    Proszenie o pomoc to nic złego. Jeśli są osoby, które chcą i mogą wesprzeć to dlaczego nie?! Życie nie jest czrno-białe i pisze różne scenariusze. Nie oceniajmy innych tylko wspomagajmy, również dobrym słowem. Życzę, żeby Pani nigdy nie musiała być w takiej sytuacji. Wszystkiego dobrego 😊

  • Ola pisze:

    Ona ma takie problemy, ktoś inny inne. Takie jest życie. Trzeba oszczędzać pieniądze i wiedzieć z kim się rodzinę zakłada. Gdzie jest ojciec dziecka
    Gdzie ta pani pracuje. Dlaczego nie ma oszczędności.

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×