Chłopak Dody odpowiada "Gazecie Finansowej". Zapowiada wojnę
Ponad tydzień temu Gazeta Finansowa opisała sprawę Emila Haidara, który był ponoć "odwiedzany i szantażowany" przez gangsterów zatrudnionych przez Emila Stępnia i Dorotę Rabczewską. Cała sprawa odbiła się szerokim echem w mediach, gdyż tygodnik nie szczędził drastycznych szczegółów. Piosenkarka na swoim Facebooku wyśmiała niektóre fragmenty tekstu i w wywiadzie oznajmiła, że "to pomówienie i wynik chorej wyobraźni Emila Haidara", natomiast Emil Stępień na wysłał do Pudelka oświadczenie o następującej treści: