Piosenkarka cały czas jest na topie i pojawia się jako gwiazda na najważniejszych wydarzeniach muzycznych w kraju. Ostatnio podczas koncertu wielkanocnego wystąpiła na prośbę samego Jose Carrerasa. Światowej sławy tenor nie wyobrażał sobie, by nie spotkać się z nią na scenie. Chociaż leczyła ona niedyspozycję gardła, to potrafiła odmówić jego prośbie. Po intensywnym czasie występów wróciła do swojego domu na Podhalu. Tam czekał na nią przerażający widok.
Edyta Górniak płacze na Instagramie. Co się stało?
Edyta, będąc u szczytu sławy i popularności postanowiła nieco zwolnić z karierą. Wyjechała wówczas na kilka lat do USA. Po wybuchu pandemii wróciła do kraju. Najpierw osiedliła się w Krakowie, a po kilku miesiącach przeniosła na Podhale. Tam zamieszkała w pięknej willi, a widok z jej balkonu zapiera dech. Otoczona jest majestatycznymi górami i mnóstwem zieleni. Gwiazda bardzo ceni sobie kontakt z przyrodą i mnóstwo czasu spędza na spacerach po okolicy.
Dzisiejszy poranek również rozpoczęła od przechadzki po lesie. Tam zastała zatrważający wręcz widok. Spora część drzew i leśnego poszycia była spalona. Wszystko to sprawiło, że nie mogła powstrzymać łez. Gwiazda zaczęła płakać nagrywając film, który pokazuje zniszczenia natury.
Pokazała też nagranie, które zrobiła w tym samym miejscu zaledwie kilka dni wcześniej. Wtedy w tym miejscu tętniło życie i rosły przepiękne sosny. Nie można się dziwić Edycie, że tak nerwowo zareagowała na ten przykry widok spalonego lasu. Jej fani natychmiast zareagowali. Przyznają, że to okropny widok.