Szukaj

Dorota Szelągowska pod ostrzałem fanów. Za niewinne zdjęcie spadły na nią gromy. „Wyszło słabo”

Dorota Szelągowska

Dorota Szelągowska

Dorota Szelągowska została gwiazdą kampanii reklamowej pewnej marki. Internautom nie spodobał się fakt, że firma, której produkty poleca, testuje kosmetyki na zwierzętach. Co na to dekoratorka?

Dorota Szelągowska udostępniła zdjęcia w naturalnej odsłonie. Na potrzeby nowej kampanii reklamowej, na Instagramie pochwaliła się fanom swoimi zmarszczkami. Widać, że podczas pracy doskonale się bawiła. Gwiazda zaakceptowała widoczne niedoskonałości, które nie stanowią dla niej najmniejszego problemu:

Zmarszczki mimiczne, szczególnie te od radości i zachwytów noszę dumnie, ale czas nie stoi w miejscu — komentuje pod zdjęciem.

Dorota Szelągowska pod ostrzałem fanów. Dlaczego?

Chociaż zdjęcia wyglądały niewinnie, nie wszystkim się spodobał fakt, że firma testuje produkty na zwierzętach. Dekoratorka postanowiła zareagować i wydała oficjalne oświadczenie. Podkreśla w nim, że marka dystrybuuje kosmetyki na rynek chiński. Prawo, które tam panuje, wymaga przeprowadzenia testów na zwierzętach, o czym gwiazda podkreśla w oświadczeniu:

Takie testy są wykonywane przez lokalne instytucje, bez udziału producentów. Marka już od kilkudziesięciu lat pracuje nad alternatywnymi metodami badań produktów i dokłada wszelkich starań, aby przekonać również chiński rynek do ich stosowania, mając na tym polu duże osiągnięcia.

Szelągowska dodała, że firma prawie 30 lat temu opracowała projekt testów kosmetyków nie na zwierzętach. Na rynku chińskim nie zaprzestano tej praktyki:

Dlatego, zamiast rozpętywać kolejną burzę, jak to ma prawie zawsze miejsce w przypadku znanych twarzy reklamujących kosmetyki, proponuję Wam przerzucenie energii na pozytywne wsparcie tej walki, bo ona naprawdę ma sens.

View this post on Instagram

NIVEA, tak jak i wiele innych marek, dystrybuuje swoje kosmetyki na rynek chiński. Niestety chińskie prawo, w przypadku niektórych produktów, wymaga przeprowadzenia testów na zwierzętach. Takie testy są wykonywane przez lokalne instytucje, bez udziału producentów. Marka już od kilkudziesięciu lat pracuje nad alternatywnymi metodami badań produktów i dokłada wszelkich starań, aby przekonać również chiński rynek do ich stosowania, mając na tym polu duże osiągnięcia. Już w 1992 roku naukowcy koncernu opracowali tak zwany test fototoksyczności 3T3 Neutral Red Uptake. Test ten był pierwszą metodą oficjalnie przyjętą jako alternatywa do testów na zwierzętach. Dzisiaj ta metoda badania tolerancji nowych składników jest światowym standardem. Celem codziennych wysiłków NIVEA jest dalsze zaawansowanie badań – do momentu, gdy testy na zwierzętach zostaną porzucone całkowicie, na całym świecie. Dlatego, zamiast rozpętywać kolejną burzę, jak to ma prawie zawsze miejsce w przypadku znanych twarzy reklamujących kosmetyki, proponuję Wam przerzucenie energii na pozytywne wsparcie tej walki, bo ona naprawdę ma sens. ❤️

A post shared by Dorota Szelągowska (@dotindotin) on

Takie tłumaczenia nie przekonały wszystkich internautów. W komentarzach wybuchła dyskusja. Część osób sprzeciwia się takiej argumentacji, inni piszą, że nikt nie zmusza nikogo do zakupów:

  • To jest właśnie to… marka nie testuje, ale produkty w Chinach są. Albo rybka algo akwarium. Nigdy nie kupuje nic tej marki ani żadnej, która przy pytaniu o testach używa „ale”.
  • Jak coś komuś nie pasuje, to niech nie używa kosmetyków. Laski, o co ten raban? Nie chcesz, nie używasz.
  • Wyszło słabo, naprawdę.
  • Świetna reklama. Wygląda Pani przepięknie, bardzo naturalnie.

A Wy jakie macie zdanie na ten temat?


Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dorota Szelągowska pokazuje zmarszczki

Dodaj komentarz

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×