Dorota Szelągowska pod ostrzałem fanów. Dlaczego?
Chociaż zdjęcia wyglądały niewinnie, nie wszystkim się spodobał fakt, że firma testuje produkty na zwierzętach. Dekoratorka postanowiła zareagować i wydała oficjalne oświadczenie. Podkreśla w nim, że marka dystrybuuje kosmetyki na rynek chiński. Prawo, które tam panuje, wymaga przeprowadzenia testów na zwierzętach, o czym gwiazda podkreśla w oświadczeniu:
Szelągowska dodała, że firma prawie 30 lat temu opracowała projekt testów kosmetyków nie na zwierzętach. Na rynku chińskim nie zaprzestano tej praktyki:
Takie tłumaczenia nie przekonały wszystkich internautów. W komentarzach wybuchła dyskusja. Część osób sprzeciwia się takiej argumentacji, inni piszą, że nikt nie zmusza nikogo do zakupów:
- To jest właśnie to... marka nie testuje, ale produkty w Chinach są. Albo rybka algo akwarium. Nigdy nie kupuje nic tej marki ani żadnej, która przy pytaniu o testach używa „ale”.
- Jak coś komuś nie pasuje, to niech nie używa kosmetyków. Laski, o co ten raban? Nie chcesz, nie używasz.
- Wyszło słabo, naprawdę.
- Świetna reklama. Wygląda Pani przepięknie, bardzo naturalnie.
A Wy jakie macie zdanie na ten temat?