Daniel Majewski odsłonił kulisy związku z Deynn. Od tej strony go nie znaliśmy. Zdobył się na wyznanie, które wymagało sporo odwagi

Daniel Majewski podzielił się na InstaStories szczerym wyznaniem dotyczącym związku z Deynn. O co chodzi? To rzuca nowe światło na ich relację.

Daniem Majewski Deynn to jedna z najpopularniejszych par celebrytów. Najpierw oboje wypracowali wymarzoną sylwetkę, by później promować w sieci zdrowy tryb życia. Kilka lat temu oboje wyprowadzili się za granicę. W 2018 roku pobrali się. Z tej okazji zrobili sobie też takie same tatuaże. I to niedaleko powiek.

Od tamtego czasu trochę o nich ucichło. Nie oznacza to jednak, że stracili fanów. Profil Majewskiego na Instagramie śledzi blisko 800 tysięcy internautów. Profil Deynn – aż 1,6 miliona! Sławna para przebywa obecnie na azjatyckich Malediwach.

Daniel Majewski szczerze o związku

Daniel Majewski pamięta o interakcjach z fanami, nawet gdy przebywa poza granicami kraju. Ostatnio odpowiedział na kilka pytań w ramach Q&A. Jeden z internautów zapytał go:

Czy jesteś pantoflarzem?

Na co Daniel odpisał:

Tak. Każdy, kto mnie zna, ten wie, że jestem niemałym skurczysynem, który musi postawić na swoim, nie umie przegrywać, nie można mi odmówić, zmienić planów lub psuć humoru. A ona niestety może. Wszystko robię pod nią, chociaż NIGDY NIKT nie powiedziałby, że Majewski tak potrafi.

To jednak nie wszystko. Influencer odpowiedział też na kilka innych prywatnych pytań.

Jak często uprawiasz seks ze swoją żoną – zapytał inny internauta.

Daniel odpowiedział mu:

Jak dla mnie/nas 7 dni przerwy to powód do rozwodu. Rzadko nam się takie coś zdarza. Może kilka razy w ciągu 6 lat. Można mówić, co się chce, ale sex to podstawa związku. Amen. Tylko my naprawdę bardzo się staramy, rozmawiamy, umawiamy na randki, specjalnie wyjeżdżamy na weekend etc. – bo wiemy jak łatwo można wpaść w monotonię. Nie można dopuścić!

Jeszcze inny zapytał:

Najgorsza cecha charakteru twojej żonki to?

Celebryta również i tym razem pośpieszył z obszerną odpowiedzią:

Za bardzo uwielbia się GODZIĆ. Niby zaje***, ale według niej, żeby się pogodzić… najpierw trzeba się pokłócić. No i tak już od kilku lat wiernie się kłóci, żeby się pogodzić. Bezsensownie, z dupy, na 15 minut, ale musi się najpierw pokłócić. WTF. Nie przyjdzie i nie powie: „dziadu, chodź się godzić”, tylko poszuka zaczepki, pokłóci się, a po 15 minutach przyjdzie „przeprosić”, żeby się pogodzić. Jeśli ktoś mi powie, że to normalne… Oto jej największa wada: nie umie zrozumieć, że ja też kocham się godzić, ale nienawidzę się kłócić.

Po raz kolejny Danielowi przyszło też odpowiedzieć na pytanie dotyczące występu u Kuby Wojewódzkiego, który dla wielu osób był kompletną klapą.

Czy z perspektywy czasu żałujecie występu u Wojewódzkiego? – zapytał kolejny internauta.

I dostał odpowiedź:

Tak, w chu***. To tylko moja wina. Ale też gdyby nie to, gdyby nie hejt, nie depresja, nie drama i samotność to też nie byłoby z nami Dabbie, nie nauczylibyśmy się życia, nie sprawdzili, kto jest prawdziwym przyjacielem i czy nasza miłość przetrwa wszystko.

A czy wy śledzicie losy Daniela i Deynn? Panowie, również zaliczylibyście się do grona „pantoflarzy”?


majewskiSkrin z InstaStories Daniela Majewskiego

Skrin z InstaStories Daniela Majewskiego

Skrin z InstaStories Daniela Majewskiego

Skrin z InstaStories Daniela Majewskiego

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×