Córka Marzenny „Kuchennych rewolucji” w social mediach: „Mama pracowała po 12 godzin. Cały czas była krytykowana”. Przed śmiercią przeżyła koszmar

Magda Gessler, Marzenna Koniuszy

Magda Gessler, Marzenna Koniuszy

Magda Gessler w szczególny sposób uczciła pamięć zmarłej we wrześniu Marzenny Koniuszy, bohaterki jednej z Kuchennych rewolucji. Córka nieżyjącej kucharki zdradziła całą prawdę o życiu swojej mamy.

We wrześniu zmarła jedna z bohaterek programu Kuchenne rewolucje. Szczególnie ceniła ją Magda Gessler, na której szacunek nie jest łatwo sobie zasłużyć. Restauratorka była zachwycona potrawami i osobowością Marzenny Koniuszy, która pracowała tam 40 lat. Szczególnie ją wyróżniła i zachwalała jej kulinarne dokonania.

Dania przepyszne, byłam w szoku… Niech żyje pani Marzenna i jej córka, cały zespół! – radowała się Gessler. W innym wpisie dodała: – Najlepszy, bar mleczny w Polsce w Gorzowie Wielkopolskim. Szefowa kuchni, Pani Marzenna pracująca 40 lat w tym miejscu fantastycznie gotuje i zarządza kuchnią. Spróbujcie SAMI.

Niestety pani Marzenna nie dożyła premiery programu, a Magda Gessler postanowiła oddać jej hołd w ostatnim odcinku programu. Całą prawdę o sytuacji w barze Agata po rewolucjach we wpisach an Facebooku zdradziła córka zmarłej bohaterki rewolucji.

Córka nieżyjącej bohaterki Kuchennych rewolucji zdradziła całą prawdę o sytuacji w restauracji

Pod jednym z wpisów Gessler  w social mediach głos zabrała córka zmarłej uczestniczki Kuchennych rewolucjiAgnieszka Szczepańska. Twierdzi, że po wizycie restauratorki menedżer traktował pracowników wręcz skandalicznie. Przełożony miał nieustannie krytykować podwładnych, a nawet dopuszczać się wobec nich mobbingu.

Jestem jej to winna, całą prawdę po szczęśliwym finale i pochwale przez Panią Magdę Gessler, że bar „Agata” najlepszym barem mleczym w Polsce. Zamiast podziękowania, podwyżki i kwiatów, pan menager zajął się torturą psychiczną i mobbingiem. Były tłumy, kolejki do drzwi. Dawałyśmy radę, mama była szczęśliwa – pisze kobieta na Facebooku.

Potem napisała, jak wyglądała sytuacja po jej mamy po zakończeniu programu.

Mama pracowała od zakończenia „Kuchennych Rewolucji” cały czas po 12 godzin, cały czas krytykowana, molestowana psychicznie. Założyli kamery bez naszej wiedzy, po wielkiej burzy słów wyłączyli je, ale mama i tak nie miała do menagera zaufania, więc je zakryła po 2 tygodniach była dokumentacja, że wyrażamy zgodę na monitoring.

Córka pani Marzenny zdradziła, że nawet po wizycie Gessler, pensje nie były wypłacane pracownikom regularnie. Jej mama zmarła niecałe 20 dni po ostatniej wizycie restauratorki. Dostała wylewu.

Dalej nie wypłacił pieniędzy, mojej wrześniowej wypłaty, mamy wypłaty i odprawy. Tata do dziś nie dostał żadnych pieniędzy. 19 dni po szczęśliwym powrocie Pani Magdy mama dostała wylewu. Nie mogę się otrząsnąć. Płaczę i będę płakać. Mama by żyła na dzień dzisiejszy – napisała kobieta.

Na koniec wpisu Agnieszka Szczepańska podziękowała Gessler za pożegnanie swojej mamy.

Dziękuje za piękne słowa, Pani Magdo – zakończyła wpis.

Jej słowa zszokowały wielu internautów. Wyrażają współczucie dla straty pani Agnieszki, a także dezaprobatę dla tego, co działo się w barze. Wszyscy są zgodni – pani Marzenna powinna jeszcze żyć.


Marzenna Koniuszy nie żyje

Marzenna Koniuszy nie żyje

Kuchenne rewolucje - Marzenna Koniuszy nie żyje

Kuchenne rewolucje - Marzenna Koniuszy nie żyje

Kuchenne rewolucje - Marzenna Koniuszy nie żyje

Kuchenne rewolucje - Marzenna Koniuszy nie żyje

Komentarze

  • Emeryt pisze:

    Po pierwsze – Kto wpuszcza do swojej restauracji tak chamowate babe jak Geslerowa. przeciez Ona rzuca w ludzi talerzami i obraża ich zacowuje sie jak ostatni cham, wszystko mozna pracownicom zarzucić ale mozna to robic kulturalnie . Kto ja wogule trzyma w telewizji ? to jest pytanie do dyrekcji telewizji. A juz o menadzerze i firmie sportowej stilonu to nie zawracam wszystkim glowy bo to nie ma sensu – robia i kombinuja jak chca.

  • Gość pisze:

    Nie tylko w gastronomii niech Państwowa Inspekcja Pracy poptrzy co robią fryzjerzy, kosmetyczki, warsztaty samochodowe itp. Wszędzie oszustwo, połowa etatu bo połowa składki emerytalnej a reszta pod stołem a pracują na pełen etat. Nie dają żadnych pokwitowań chociaż mają kasy fiskalne. Druga rzecz to brak higieny, wszędzie brud, brak pomieszczeń socjalnych dla pracowników, używanie przyborów wielokrotnie. Pytanie jest gdzie Sanepid ??? Są to przecież instytucje państwowe. Pracownicy milczą ze strachu, w mniejszych miejscowościach brak pracy i wszyscy się znają.

  • Gość pisze:

    Niech tam nikt nie chodzi

  • reni pisze:

    Państwowa Inspekcja Pracy to fikcja, wszędzie łamane są prawa, a ludzie już do tego przywykli ,boją się o utratę pracy

  • Gość Bożena pisze:

    Nie dziwię się, Gorzów Wielkopolski to normalka, sami oszuści czy to polityczni czy ci na obojętnie jakim stanowisku aby troszkę wyżej od robiła mają we krwi oszustwo. Wiem co piszę pochodzę z lubuskiego a my nigdy nie przepadalismy za tymi z wielkopolski bo od zarania dziejów to oszuści.

  • Gość pisze:

    Powinni zwolnić i prezesa i tego menagera, dać dziewczynom podwyżki, bo odwaliły kawał roboty, a jak ciągle kasy im mało niech sami nie biorą pensji.Jak można oszukiwać tak ludzi.Mieszkańcy Gorzowa powinni wyjść z transparentami pod tą restaurację.

  • Gośćyggg pisze:

    Smutne bardzo 🙁

    • Marysia pisze:

      „Menago” życzę ci , żebyś spotkał na swojej zawodowej drodze taką samą gnidę jak ty.

  • Gość pisze:

    Szkoda, ze to nie wyszlo wczesniej, Magda Gessler by jej pomogla… a tamci by sobie sami mogli gotowac i powodzenia.

  • Gość pisze:

    List od fana a gdzie famy

  • Lila pisze:

    Państwowa Inspekcja Pracy – do PRACY !!!!!!

Najczęściej czytane dziś

Zobacz również

Może Cię zainteresować

×