Mimo to, jak nakazuje długoletnia tradycja, w pierwszy dzień Świąt Bożego Narodzenia, rodzina królewska, jak co roku, odbyła obowiązkowy spacer do XVI-wiecznego kościoła św. Marii Magdaleny w miejscowości Sandrigham. I jak zawsze powitały ich tłumy poddanych z aparatami fotograficznymi w dłoni, liczących na to, że dane im będzie nie tylko zobaczyć i sfotografować, ale nawet porozmawiać z królową, książętami i księżnymi.
Co księżniczka Charlotte dostała w święta?
W tym roku największy zachwyt wzbudziła córka księżnej Kate i księcia Williama, księżniczka Charlotte. Ubrana w płaszczyk w szmaragdowym kolorze, dopasowany do stroju jej matki, wesoło machała do zebranych.
Wykazała się też nienagannymi manierami, gdy przyjmowała od nich prezenty świąteczne. Serca wielu roztopiła, gdy zatrzymała się, aby przywitać się z pewną kobietą, która na wózku inwalidzkim czekała wiele godzin, by zobaczyć rodzinę królewską.
Co ciekawe jednak, dziewczynka, pełniąc obowiązki księżniczki, pozostała zwykłym dzieckiem. Od pewnego momentu ani na chwilę nie rozstała się z różową, dmuchaną kaczką – cały czas trzymała ją mocno w objęciach.
Nie wiadomo czy otrzymała ją od któregoś z fanów, czy może od matki, która w obawie o to, że długa msza okaże się za dużym wyzwaniem dla czterolatki, chciała ją w ten sposób czymś zająć. Ale jedno jest pewne – słodszego widoku dawno już nie było!