Zdjęcia posiniaczonej i zakrwawionej twarzy RiRi wstrząsnęły mediami, bo chociaż Brown znany był ze swojej porywczości, to para uchodziła niemal za idealną. I choć efekty jego złości widzieliśmy wszyscy, nikt dokładnie nie wiedział co zaszło, aż do teraz. Artysta w nowym filmie dokumentalnym o swoim życiu wyjawił co poszło nie tak podczas pechowego wieczoru.
Okazuje się, że Rihanna miała być... chorobliwie zazdrosna. Gdy na przyjęciu zorganizowanym tuż po Grammy w 2009 roku pojawiła się była partnerka Chrisa, księżniczka z Barbadosu miała wpaść w histerię i publicznie się popłakać. Raper twierdzi, że próbował ją uspokajać, a gdy mu się powiodło, odprowadził swoją ukochaną do samochodu i postanowił odwieźć do domu.
Chris Brown pobił Rihannę, bo przyłapała go na kłamstwie?
Kłótnia, która miała dla Rihanny tragiczny koniec, rozgorzała od nowa. Brown zapierał się, że nie miał pojęcia dlaczego jego była partnerka zjawiła się na przyjęciu i dlaczego podeszła, by się przywitać. Rihanna zarzucała mu kłamstwo tak uparcie, że wyprowadzony z równowagi muzyk kazał jej wreszcie przeszukać swój telefon, by dowieść swojej niewinności. Gdy RiRi znalazła nieodebraną wiadomość tekstową od poprzedniej dziewczyny swojego chłopaka, miała wpaść w jeszcze większą wściekłość - Chris nie wytrzymał i uderzył ją pięścią prosto w usta.
Resztę historii znamy z mediów - zakrwawioną, posiniaczoną piosenkarkę kilka godzin później odwieziono na komisariat, a samego Browna aresztowano. Wygląda na to, że Chris próbuje obarczyć winą za swój napad agresji Rihannę, która naciskała na niego w samochodzie i wmawiała mu zdradę.
Czy tylko my uważamy, że te wyjaśnienia jedynie bardziej go pogrążą? Nie jest to pierwszy raz, gdy Chris został oskarżony o pobicie swojej dziewczyny, mamy jednak nadzieję, że ostatni.