Nowy film Blanki Lipińskiej. Baron powinien się bać?
Blanka Lipińska ma za sobą ogromny sukces. Mimo to jej twórczość przez wielu jest oceniana dość negatywnie. Krytycy zarzucają celebrytce używanie prostego języka, przedmiotowe przedstawienie kobiet, a nawet promowanie gwałtu. Netflix otrzymał ogromną ilość zgłoszeń z prośbą o usunięcie filmu Lipińskiej ze swojego portfolio. Do apelu dołączyła walijska piosenkarka Duffy. Autorce nie przeszkodziło to jednak w stworzeniu kolejnych części erotyka.
Blania wie jak podgrzać atmosferę. Jak się okazuje, chciałaby zakończyć 365 dni na trzech częściach:
Na pytanie, czy będzie kontynuować tę serię, odpowiedziała:
W ostatnim wywiadzie dla Pudelka zdradziła także, że pracuje właśnie nad scenariuszem do nowego filmu. Będzie to kolejny erotyk spod jej rąk. Co jednak najbardziej przykuło uwagę fanów twórczości Lipińskiej – to fabuła!
Internauci nie mają wątpliwości, że chodzi o Barona.