Anna Przybylska pracowała jako stylistka
Drogi Anny i Zenka zeszły się za sprawą Mirosława Judkowiaka, reżysera i operatora, który odpowiadał za teledyski zespołu Akcent. Judkowiak pochodził z Gdańska i doskonale znał Przybylską, wychowywali się niemalże w tym samym środowisku. Zaproponował jej pracę na planie klipu Lato jest po to, by kochać. Ania, która dopiero wchodziła do świata filmu, miała okazję dorobić sobie jako stylistka i makijażystka:
Król disco-polo wspomina, że na planie doszło do zamieszania. Wszystko za sprawą białych butów z niebieską podeszwą dostarczonych z Ameryki, które ktoś ukradł. Przybylska miała przejąć się całą sytuacją:
Martyniuk wspomina, że w dniu kręcenia teledysku do wakacyjnego przeboju do Anny Przybylskiej zadzwonił Bogusław Linda, który zaproponował jej rolę w kinowym hicie Sezon na leszcza. Aktorka przyjęła propozycję, żartując, że "spadła jej z nieba". Filmowa "Laska" uczyniła z niej jedną z najbardziej pożądanych gwiazd w polskiej kinematografii.