Menadżerka Ani Przybylskiej w rocznicę śmierci opublikowała nieznane wcześniej zdjęcie. Opis wyciska łzy. Wspomina o jej dzieciach

Anna Przybylska

Anna Przybylska

Anna Przybylska pozostała żywa w pamięci wielu osób. Szczególnym uczuciem darzyła ją jej menadżerka, Małgorzata Rudowska, która była również jej przyjaciółką. W ósmą rocznicę śmierci zamieściła szczególny post.

Anna Przybylska odeszła dokładnie osiem lat temu po heroicznej walce z rakiem. Diagnoza, którą usłyszała na kilka miesięcy przed śmiercią, zrujnowała jej poukładany świat. Aktorka cieszyła się ogromną sympatią widzów i nie mogła narzekać na brak pracy. Najbardziej przykre było jednak to, że osierociła troje dzieci i pozostawiła w żałobie ukochanego Jarosława Bieniuka. Fani do dzisiaj nie mogą pogodzić się z jej odejściem i regularnie wspominają swoją ulubienicę.

Już 7 października premierę będzie miał długo wyczekiwany film dokumentalny o życiu prywatnym i karierze aktorki. Na ekranie zobaczymy jej najbliższych i przyjaciół z show-biznesu, którzy podzielą się w większości nieznanymi dotąd wspomnieniami. W filmie znalazło się sporo zdjęć i nagrań z rodzinnego archiwum. Już po zwiastunie, który pojawił się w sieci, wiadomo, że ta produkcja wyciśnie morze łez.

Menadżerka Anny Przybylskiej pokazała niepublikowane wcześniej zdjęcie

Ania miała osobowość, która chwytała za serce. Przez wiele lat współpracowała ze swoją menadżerką, Małgorzatą Rudowską, która przede wszystkim była jej przyjaciółką i powierniczką sekretów:

Nie ukrywałyśmy przed sobą niczego, zwierzałyśmy się sobie nawzajem. Każda z nas mogła liczyć na tę drugą. Pamiętam, jak rozstawała się z pierwszym mężem, to było dla niej trudne, bardzo wszystko przeżywała. Dla każdej kobiety jest to ciężka chwila. A ona przecież była normalną dziewczyną, która wszystkie swoje porażki traktowała niezwykle emocjonalnie. I potrzebowała kogoś, z kim podzieli się swoimi emocjami — wspominała Rudowska w magazynie „Viva!”.

Menadżerka Ani zawsze pamięta o jej urodzinach i wszystkich ważnych chwilach. W 8. rocznicę śmierci aktorki, jak co roku, także wspomina ją na Instagramie. Po raz kolejny przy tej szczególnej okazji podzieliła się nigdy niepublikowanym publicznie zdjęciem:

8 lat… każdego dnia myśle, często wspominam z przyjaciółmi i znajomymi. Często tez słyszę, kim była ta Przybylska, ze tak o niej piszecie, czego dokonała? Ona była sobą, dziewczyna z sąsiedztwa, która spełniała swoje marzenia. Nie zdążyła zagrać swojej wymarzonej roli, nie zdążyła stanąć na deskach teatrów. Nie zdążyła przede wszystkim doczekać ważnych chwil swoich najukochańszych dzieci.

Małgorzata napisała, że wszyscy bliscy pielęgnują pamięć o Ani, bo chcą, żeby świat o niej nie zapomniał, a dla wielu młodych osób stała się przykładem. Mimo że nosiła miano gwiazdy, wciąż była przede wszystkim sobą:

Wspominamy ja, bo chcemy, aby pamięć po niej pozostała. Chcemy, aby młode pokolenie wiedziało, ze czasem warto przyhamować i zastanowić się co jest w życiu ważne. Nie trzeba udawać, żeby być kochanym i popularnym. Trzeba zawsze być sobą. Wszystkich, którzy chcą poznać nasza Ankę zapraszam do kin od 7 października i/lub do przeczytania książki #Ania.

Film dokumentalny o Ani zapewne przyciągnie do kin tłumy widzów. Misja, jaką jest pielęgnowanie pamięci o aktorce, którą mają jej najbliżsi, cały czas się sprawdza, ponieważ pomimo upływu lat fani nawet na chwilę nie zapomnieli o uwielbianej przez nich postaci.

Poniżej nasza rozmowa z Małgorzatą o Ani:


Anna Przybylska na zdjęciu udostępnionym przez menadżerkę

Anna Przybylska na zdjęciu udostępnionym przez menadżerkę

Gosia Rudawska i Anna Przybylska

Gosia Rudawska i Anna Przybylska

Anna Przybyslak

Małgorzata Rudowska wspomina Annę Przybylską

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×