Ciężkie oskarżenia w kierunku ojca Meghan Markle. Służby odpowiadają

Nowe doniesienia w sprawie afery w rodzinie księżnej MeghanNowe doniesienia w sprawie afery w rodzinie księżnej Meghan
Źródło zdjęć: © YouTube: Netflix, YouTube: Sunrise

Światowe media żyją nowym przełomem w sprawie skomplikowanych relacji w rodzinie księżnej Sussex. Londyńska Metropolitan Police wydała oficjalne oświadczenie dotyczące tajemniczego pisma sprzed lat, w którym pojawiły się ciężkie oskarżenia pod adresem Thomasa Markle’a Sr. Służby ujawniły kulisy swoich działań i przyznały, że sprawa nie trafiła wówczas do innych organów ścigania.

W sobotę, 24 października, londyńska policja stołeczna skierowała oficjalne stanowisko do redakcji magazynu "People". Z policyjnych rejestrów wynika, że dokument zawierający doniesienia o czynach popełnionych poza granicami Wielkiej Brytanii wpłynął do specjalistycznej jednostki MPS Protection Command w styczniu 2019 r. i dotyczył bezpośrednio kwestii bezpieczeństwa księżnej.


WIDEO
Jej twarz zmienił tragiczny wypadek. Anna Szubierajska z „Żon Warszawy” o hejcie i kulisach prowadzenia hotelu

Przedstawiciele służb potwierdzili, że po przeanalizowaniu dokumentu podjęto decyzję o poinformowaniu zainteresowanych, jednak sprawy nie przekazano dalej. Rzecznik Metropolitan Police przekazał w oświadczeniu:

Policja przeanalizowała list i zdecydowała, że należy go przekazać do biura księcia i księżnej Sussex, aby poinformować ich o tej sprawie. Szczegóły zarzutów zawartych w liście nie zostały przekazane innym organom ścigania.

Obecnie londyńska policja prowadzi wewnętrzny przegląd działań z 2019 r. i rozważa, czy sprawy nie skierować do Independent Office for Police Conduct (IOPC) – brytyjskiego organu kontrolującego pracę policji.

Pytania o chronologię i stanowisko przedstawicieli księżnej

Opublikowanie informacji z policyjnych baz danych wywołało w mediach dyskusję na temat osi czasu. Meghan Markle wcześniej wspominała bowiem, że o niepokojącym piśmie dowiedziała się w 2018 r., niebawem po ślubie z księciem Harrym.

Do rozbieżności w datach odniosła się przedstawicielka księżnej Sussexu. W wywiadzie dla "People" wyjaśniła, że odtwarzanie wydarzeń sprzed ponad siedmiu lat bez bezpośredniego wpisu w kalendarzu czy dokumentu z tamtego okresu może wiązać się z pomyłką o kilka miesięcy. Zaznaczyła zarazem, że jeśli w rejestrach Metropolitan Police widnieje znacznik czasowy wskazujący na styczeń 2019 r., należy przyjąć go jako właściwy punkt odniesienia. Z doniesień otoczenia pary wynika ponadto, że księżnej odradzano wówczas publiczne zabieranie głosu ze względu na ryzyko naruszenia ewentualnego dochodzenia.

Mroczne doniesienia w prasie i stanowczy sprzeciw Thomasa Markle'a Sr.

Ujawnienie informacji przez policję nastąpiło po serii publikacji w brytyjskich nagłówkach. Dziennik "The Sun" poinformował, że pismo adresowane do jednostki Fixated Threat Assessment Centre (FTAC) zawierało poważne zarzuty wobec 82-letniego ojca księżnej, odnoszące się do posiadania nielegalnych materiałów oraz podróży do Tajlandii i na Filipiny. Według gazety przyrodni brat Meghan, Thomas Markle Jr., miał powiadomić służby o rzekomym odkryciu takich materiałów w azjatyckim domu ojca.

Do sprawy odniósł się sam Thomas Markle Sr. Na łamach "The Daily Mail" kategorycznie zaprzeczył wszelkim zarzutom, podkreślając, że jest zszokowany, zraniony i nie rozumie motywacji stojących za oskarżeniami ze strony syna. Odsłonięte kulisy po raz kolejny rzucają światło na głębokie podziały w rodzinie Markle i powody, dla których księżna od lat konsekwentnie dba o ochronę prywatności swoich dzieci.

Thomas Markle
Thomas Markle © YouTube: Sunrise
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE