Agnieszka Włodarczyk zabrana karetką do szpitala. „Obudziłam się we krwi”. Pokazała zdjęcia zmasakrowanej twarzy

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk nocą została zabrana karetką do szpitala. Gwiazda we własnym mieszkaniu ocknęła się w kałuży krwi. Co się wydarzyło? Pokazała zdjęcia posiniaczonej i zakrwawionej twarzy. 

Agnieszka Włodarczyk to gwiazda, która z show-biznesem związana jest od lat. Na dużym ekranie zadebiutowała jako nastolatka i od tamtej pory nie brakowało jej kolejnych propozycji współpracy. Chętnie grała w filmach, serialach, czy na deskach teatru. Udowodniła też, że potrafi świetnie śpiewać, dlatego zapraszana była także w roli wokalistki na różne branżowe wydarzenia. Wszystko zmieniło się kilka miesięcy temu, gdy na świecie pojawił się jej synek. Teraz to jemu poświęca cały swój czas.

Agnieszka związana jest z Robertem Karasiem, a zakochani spełnili swoje wielkie marzenie i powitali na świecie dziecko. Synek Milan jest ich oczkiem w głowie. Gwiazda o ciąży poinformowała dopiero gdy jej krągłości były już mocno widoczne. Pod postem z sesji z ukochany zebrała lawinę gratulacji. Tak samo jest w sieci do tej pory, ponieważ każde zdjęcie z Milanem wprawia jej fanów w euforię.

Agnieszka Włodarczyk trafiła do szpitala. Co się stało?!

Agnieszka Włodarczyk jest jedną z najbardziej aktywnych gwiazd w social mediach i właśnie tam relacjonuje fanom to, co dzieje się w jej życiu prywatnym. Aktualnie nie ma dla nich dobrych wiadomości. Gwiazda nagle trafiła do szpitala. W nocy gdy wstała do syna, dopadł ją niesamowity ból. Było to tak silne, że zemdlała w łazience i ocknęła się w kałuży krwi. O wszystkim poinformowała w social mediach. Dodała też zdjęcie poobijanej twarzy.

To był zwykły dzień, rodzinna niedziela, nic nie zapowiadało tego, co stało się w nocy. Poszłam spać, obudził mnie Miluś na karmienie, więc dałam mu mleczko i zasnął. To było około pierwszej… Poszłam do toalety i nagle zabolał mnie brzuch do tego stopnia, że zrobiło mi się ciemno przed oczami i straciłam przytomność. Grzmotnęłam o podłogę. Obudziłam się we krwi, kręciło mi się w głowie a serce waliło jak porąbane. Nie wiem, ile tam leżałam, mogło to chwilę trwać.

Podczas upadku złamała sobie nos. Konieczne było wezwanie karetki, która natychmiast zabrała aktorkę do szpitala. Opisała też cały przebieg tego, co działo się w nocy. Była przerażona, że mogło skończyć się to o wiele gorzej.

Wystraszyłam się i zawołałam Roberta cichym głosem, żeby nie obudzić małego. Pewnie był ostro przerażony, ale nie dał tego po sobie poznać, żebym nie wpadła w panikę „Nic się nie stało, to się zdarza” – powiedział patrząc na moją zakrwawioną twarz. „Chyba masz złamany nos, ale nie przejmuj się tym, wszystko będzie dobrze”. Zadzwonił na pogotowie. Karetka przyjechała w ok.15-20 min i zabrali mnie do szpitala… Nigdy nie byłam w takiej sytuacji, nigdy nie straciłam przytomności. Jak sobie pomyślę, że mogłam uderzyć głową o róg kabiny prysznicowej, to mam ciarki na plecach. Mogło mnie tu nie być…

Agnieszka trafiła na SOR, gdzie przeszła wszelkie niezbędne badania. Niestety nie poznała przyczyn swojego omdlenia.

Leżąc na Sorze ze złamanym nosem dziękowałam Szefowi na górze, że mogę jeszcze pożyć. Teraz muszę zadbać o swoje zdrowie, bo uroda to sprawa drugorzędna. Życie jest nieprzewidywalne… Uważajcie na siebie. Była tomografia, RTG, badania krwi i USG brzucha. Dostałam kroplówkę, a na odchodne antybiotyk… Nadal nie wiem, co było przyczyną omdlenia.

Miejmy nadzieję, że był to tylko jednorazowy incydent i skończy się na strachu. Agnieszce życzymy dużo zdrowia.


Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Agnieszka Włodarczyk

Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×