Mama celebrytki już dawno znacząco podupadła na zdrowiu. Miało to miejsce 11 lat temu, gdy zmarł tata Nataszy Urbańskiej. Teraz wygląda na to, że artystka znowu martwi się o swoją rodzicielkę. Chciałaby, aby jej matka miała właściwą opiekę i żeby nie była sama. Stąd pomysł tak radykalnych zmian.
Mama musi o siebie dbać. Pilnuję, aby systematycznie się badała. Nie lubi tego, ale to dla jej dobra. Wszystko to jest bardzo ważne, nie można niczego zaniedbywać - mówiła Natasza w wywiadzie z Na Żywo.
Natasza miała oznajmić mężowi, że jej mama zamieszka razem z jej rodziną w dworku w Jajkowicach. Ponoć Janusz podszedł do tego pomysłu z optymizmem i od razu zgodził się z Nataszą.
Pani Zofia od początku była jego sojusznikiem, nawet wtedy, gdy ojciec artystki nie akceptował jej związku ze sporo starszym Józefowiczem. Dziś reżyser spłaca swój dług wobec seniorki i zapewnia, że u nich będzie miała spokój, doskonałe warunki i świeże powietrze - czytamy.
Natasza i Janusz mieli przedstawić swój pomysł pani Zofii w święta.
Natasza martwi się o mamę, chce ją prosić, by rozważyła przeprowadzkę do Jajkowic na stałe. Mając ją obok siebie, byłaby spokojniejsza - zdradziła tygodnikowi Na Żywo osoba z otoczenia celebrytów.Taki jest plan. Będzie też moja teściowa, która także zostanie na dłużej - wyznała kilka dni temu Natasza.
Jesteście fanami Nataszy Urbańskiej?