Nie pamiętam jakiegoś takiego, który sprawił mi zaskoczenie. U nas bardzo ciężko jest się zaskoczyć. W sumie już teoretycznie wszystko mamy, to bardzo ciężko wymyślić coś, co zaskoczy. Ja słucham i wiem, czego on pragnie i po prostu mu to kupuje. Ja nie potrafię za bardzo robić prezentów, nie potrafię być kreatywna. Ubolewam nad tym, bo chciałabym mieć taką cechę, niestety moja siostra zabrała ją w całości od moich rodziców i mi nie zostało nic. Ja jestem taka bardzo pospolita w tych swoich prezentach.
Jak sama przyznała, na tym etapie bardzo ciężko ją zaskoczyć:
Ciężko mnie zaskoczyć. Tym bardziej, że już jestem na takim etapie, że prezenty mnie przestały cieszyć. Wiem, jaki prezent mnie zaskoczył. mama zrobiła mi album w którym zeskanowała i wydrukowała moje zdjęcia do momentu, kiedy byłam nastolatką. I to był super prezent, który mnie naprawdę zaskoczył. A reszta to po prostu kolejna rzecz, coś, co nie zaskakuję. Oczywiście jestem wdzięczna, że ktoś włożył chociaż taki trud, że to znalazł dla mnie, ale to absolutnie nie jest nic wow.
A Wy pamiętacie prezent, który najbardziej utkwił Wam w pamięci?