COVID-19 spowodował, że świat niemal zastygł w bezruchu w oczekiwaniu na kolejne informacje o zachorowaniach i zgonach. W USA w ciągu ostatniej doby zmarło ponad 2 tysiące ludzi – to dotychczas najtragiczniejszy bilans w tym kraju. To właśnie Stany Zjednoczone stały się aktualnie epicentrum pandemii. Szacunki dla tego kraju są bardzo mroczne. Eksperci przewidują w ciągu najbliższych miesięcy kilka milionów chorych i nawet 200 tysięcy zgonów.
Koronawirus: Najnowsze wytyczne
Żeby zapobiec dalszemu rozprzestrzenianiu się wirusa, rządy wszystkich państw świata wprowadzają restrykcyjne obostrzenia, które do minimum mają ograniczyć kontakty międzyludzkie. Takie również zostały wprowadzone w Polsce. W pierwszej kolejności premier Mateusz Morawiecki zadecydował o zamknięciu szkół, przedszkoli i uczelni wyższych -– w całym kraju wprowadzono nauczanie zdalne. Odwołano imprezy masowe, zamknięto puby, restauracje, kina. Wyłączone z użytkowania zostały galerie handlowe, a sam proces niezbędnych zakupów spożywczych również wiąże się z szeregiem prewencyjnych działań.
Koronawirus: Na ile metrów się przenosi?
W związku z wprowadzonymi restrykcjami zakazano zgromadzeń powyżej 2 osób. Ustalono też, że obywatele muszą zachować między sobą odpowiednie odstępy. Jako bezpieczna odległość, która zapewnia bezpieczeństwo względem przenoszenia się wirusa drogą kropelkową, podane zostały 2 metry. Inne zdanie na ten temat ma badaczka zajmująca się dynamiką płynów ustrojowych przy transmisji patogenów.
Pracująca w uczelni Massachusetts Institute of Technology Lydia Bourouiba twierdzi, że nowy koronawirus wydalony z ciała chorego w czasie kaszlu może przenieść się nawet na 7 do 8 metrów.
Wiadomo jednak, że koronawirus w powietrzu nie utrzymuje się praktycznie w ogóle (pierwotnie twierdzono, że utrzymuje się nawet do 3 godzin). Cząsteczki SARS-CoV-2 są na tyle ciężkie, że niemal od razu spadają na ziemię.