Po pierwsze z uwagi na silny wiatr i dramatyczny wypadek, w którym zginęła kobieta z Warszawy i jej nastoletnia córka, na wyciągach panują szczególne środki ostrożności. Na wyjeździe cierpią też relacje rodzinne, bo przecież nie może obejść się bez małych awanturek dodających całej podróży nieco pikanterii.
Monika Zamachowska opublikowała wpis, w którym zdradziła, jak wyglądają jej ferie:
Jeździmy sobie. Hotel naprawdę świetny, obsługa przemiła, goście też fajni, międzynarodowi, sporo dzieciaków, także niepełnosprawnych. Dobrze że rodziny tych specjalnych, super dzieciaków nie musiały zostać w domu! No ale na Puchatku po prostu się nie da, Hala Szrenicka zamknięta. Pojechaliśmy wczoraj do Harrachova i dzisiaj już kupiłam ski pasy na 4 dni. I znowu: jest bardzo miło i niezbyt drogo. Kłócimy się cały czas na śmierć i życie, ale to i tak jest #cudownyczas.
Wszystko wskazuje na to, że Monika Zamachowska ładuje baterie przed tajnym projektem, o którym wspominała zaraz po tym, jak została zwolniona z TVP. Już jakiś czas temu zapowiadała, że "coś knuje". Jesteśmy szalenie ciekawi na czym polega jej nowy i ściśle tajny projekt! Wy też?
Kasia Dowbor, którą bardzo szanuję, powiedziała mi kiedyś „Czy ja mogę być jeszcze bardziej Kaśką Dowbor?”. Ja także nie potrzebuję być bardziej sobą. Jeśli widzowie będą chcieli mnie słuchać i oglądać to jestem dla nich. Tyle tylko, że tym razem na moich warunkach – informowała gwiazda w listopadzie 2019 roku.