Jak się okazuje, Monika w chwili wypadku miała we krwi 1,5 promila alkoholu. Tłumaczyła to problemami psychicznymi, a jej wersję wydarzeń potwierdziło rodzeństwo.
Proszę o zaprzestanie tej okropnej fali hejtu!! moja siostra Monika ma bardzo silne załamanie nerwowe, przechodzi przez ciężką depresję od wielu wielu miesięcy, jest na silnych antydepresantach ta cała otoczka medialna to ściema! Prawda jest taka, że ona śpi całymi dniami w domu, mówi o śmierci, o tym ze chce umrzeć..dokładnie miesiąc temu próbowała popełnić świadomie samobójstwo ,, najadła się tabletek” lekarze i ratownicy uratowali ją w ostatnim momencie, bardzo proszę o zaprzestanie tej lawiny hejtu na Naszą rodzinę dziękuje za wyrozumiałość – napisała w social mediach jej siostra
Niezależnie od motywów, Monika dopuściła się przestępstwa i stworzyła zagrożenie nie tylko dla siebie samej, ale również dla innych. Prokuratura nie wygląda na poruszoną jej historią:
Podejrzana usłyszała w piątek zarzut z artykułu 178a Kodeksu karego, który dotyczy prowadzenia pojazdu mechanicznego pod wpływem alkoholu lub środków odurzających - poinformował Marcin Saduś rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga
Za jakie wykroczenie może trafić nawet na dwa lata za kratki.