Jak się okazuje, Monika w chwili wypadku miała we krwi 1,5 promila alkoholu. Tłumaczyła to problemami psychicznymi, a jej wersję wydarzeń potwierdziło rodzeństwo.
Niezależnie od motywów, Monika dopuściła się przestępstwa i stworzyła zagrożenie nie tylko dla siebie samej, ale również dla innych. Prokuratura nie wygląda na poruszoną jej historią:
Za jakie wykroczenie może trafić nawet na dwa lata za kratki.