Miley jest bardzo wyluzowana i o ile powiększenie rodziny o kolejne psy to coś, czego w tej chwili pragnie, o tyle nie czuje się jeszcze gotowa na powiększenie jej o dziecko. Nie zamierza też iść na razie do ołtarza, bo nie uważa małżeństwa za coś bardzo ważnego.. Dobrze jej się żyje tak, jak teraz, gdy może pracować nad swoją muzyką i pokazywać się w The Voice. Co innego zwierzęta - są totalnie zachwyceni pomysłem Miley na to, by ich wielki dom wypełnić psami - podaje informator HollywoodLife
Są ludzie, którzy traktują swoje psy jak dzieci, więc to całkiem dobry trening przed ciążą i ich własnym maleństwem. ;)