Partnerka Michała Wójcika walczy o życie. Znajomi kabareciarza o terapii, która pomaga przetrwać trudny czas
Michał Wójcik wyjawił, że jego partnerka, Jani, zachorowała na nowotwór. Ratunkiem jest dla niej rozpoczęcie leczenia w specjalistycznej klinice, co wiąże się z niemałymi kosztami. Ruszyła więc zbiórka pieniędzy, a internauci nie zawiedli. W ciągu zaledwie trzech dni zebrali 150 tysięcy złotych. W ostatnim dniu kwota ta wzrosła do ponad 240 tysięcy złotych.
Wójcik i jego ukochana są wdzięczni za okazaną pomoc. Kabareciarz w Pytaniu na śniadanie dziękował za każdą wpłaconą złotówkę. Szczególnie że w procesie leczenia liczy się każda minuta:
Chciałem podziękować. Bez państwa nie istnieję. Taka moja praca i pozycja w tym kraju. Liczy się każdy czas, każda minuta, sekunda i grosz. Nie spodziewaliśmy się. Czuję wsparcie. Natomiast jeszcze większe wsparcie czuje Jani.
Michał Wójcik wróci do pracy? Kabareciarz podjął decyzję
Jak donosi nowy numer Flesza, Michał i Jani mieli się pobrać. Niestety choroba nowotworowa pokrzyżowała te plany. Czy kabareciarz na czas, w którym jego ukochana będzie walczyć z chorobą, rzuci pracę? Nic z tego. Jak zdradzają jego znajomi, to dla niego odskocznia od trudnych momentów:
Trudno budować aurę optymizmu, kiedy samemu się go nie ma. Dla Michała praca jest terapią, na scenie zbiera energię potrzebną do walki, dlatego nie zrezygnuje z występów — mówi Krzysztof Ferdyn.
Kabaret Ani Mru Mru wraca na scenę po przerwie związanej pandemią koronawirusa. Zrealizuje kilka nowych projektów i zaległych produkcji. Wójcik nie zamierza rzucić pracy z jeszcze jednego, ważnego powodu:
Musimy pracować, żeby mieć stałe źródło dochodu, bo teraz liczy się nie tylko czas, ale i każda złotówka potrzebna na leczenie Jani - dodaje Ferdyn.
Michał i jego partnerka wychowują syna. Rodzicom w opiece nad chłopcem na czas leczenia Jani pomogą bliscy.