Na pewno będzie bardzo mocno klimatyczna. Na pewno będzie to płyta eklektyczna. Będą tam różne rodzaje muzyki, bo chodzi o gatunki oczywiście. Będzie trochę bluesa, będzie trochę jazzowej harmonii, będzie też trochę rockowej muzy. Myślę, że wiele osób znajdzie n tej płycie coś, co ich uwiedzie. Ja jestem jak do tej pory bardzo zadowolony z tego materiału – wyznał Michał w rozmowie z naszą reporterką, tuż po koncercie w warszawskim teatrze Roma.
Jakiś czas temu krążyły plotki o tym, że nowa płyta Szpaka ukaże się już w kwietniu. Niestety Michał nie ma najlepszych wiadomości dla swoich fanów – premiera albumu została przesunięta na inny termin:
Staram się ją dopracować na tyle, ile mogę to zrobić w tym gorącym czasie. Jestem pomiędzy tą gorącą trasą Classica Tour, a nagrywaniem płyty, więc to wszystko jest uzależnione od tego, jak to czasowo i jakościowo zamknąć. Dlatego jeśli trzeba będzie czekać do przyszłej wiosny, to trzeba będzie czekać do przyszłej wiosny. To jest takie dziecko, które chciałbym dopieścić i spowodować, że ludzie będą chcieć tego słuchać. Staram się robić to, co robię jak najlepiej – skwitował temat.
Czekacie na premierę? Cała rozmowa poniżej: