Na InstaStory zamieścił także nagranie, w którym narzeka na swoją wagę! Jak wyjawił, włoskie jedzenie sprawiło, że nabrał dodatkowych kilogramów:
Chciałem was tylko poinformować, że wróciłem do Polski kilka kilogramów grubszy! Włoskie jedzenie jest totalnie, totalnie uzależniające. Nie można ani oderwać wzroku ani oderwać rąk, które same wkładają to jedzenie do ust. Tak czy inaczej, chciałbym was zaprosić, bo dzisiaj jestem w Krynicy na Miss Supernational, i właśnie tu wykonam premierowo cudowny utwór "Let me dream" z mojej nowej płyty "Dreamer". Także trzymajcie za mnie kciuki, bo ja jestem troszeczkę zestresowany. Stres na szczęście pomaga w odchudzaniu, więc nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. Będę szczuplejszy!
Jeśli Michał rzeczywiście przytył, to musi być doskonały w maskowaniu swoich dodatkowych kilogramów, bo w ogóle ich na nim nie widać. A skoro ich nie widać, to po co się nimi przejmować? ;)