Andrzeja znam kilkanaście lat, byłem choreografem jego teledysków, mamy wspólnych przyjaciół, mieszkaliśmy w jednym mieście. Wiem, że Andrzej nie jest osobą, która powiedziała to żeby kogoś skrzywdzić. (...) Ja nie rozmawiałem z Andrzejem, dlaczego tak powiedział, dlaczego nie. Dlatego ja się nie mogę pastwić nad kimś, ale takie słowa padły i poszły w eter, poszły do opinii publicznej. Ludzie którzy wychodzą i walczą o wolność swojego wyboru, są to ludzie, którzy czują się pominięci przez systemy prawne. Nie bagatelizujmy tego, tylko zwracajmy uwagę.
Czy Michał chciałby skonfrontować się z Andrzejem Piasecznym?
Ja nie publikuję czegoś po to, żeby się konfrontować. Ja publikuję różne rzeczy i przemyślenia, jeżeli są one niepokojące. Mnie chodzi o to, żeby nie powielać rzeczy, które mogą być szkodliwe, które mogą uśpić i odwrócić uwagę od tego, co jest istotne. Istotą jest to, że ludzie się boją!
Cała rozmowa poniżej.