Para kręciła setkę w przyjemnym plenerze. Słońce, trawa, drzewa, prawdziwa sielanka i świetne tło dla wywiadu. Było jednak odrobinę wietrznie, co ostatecznie niemal doprowadziło do bolesnego wypadku. Jedna z lamp, których ekipa filmowa użyła do oświetlenia dziennikarki i piłkarza, niespodziewanie runęła w dół, pędząc wprost na prowadzącą wywiad Sylwię Dekiert. Rozgrzana, ciężka lampa mogła jej wyrządzić ogromną krzywdę, ale Pazdan był od niej szybszy.
Piłkarz z ogromną nonszalancją i gracją, nie tracąc zimnej krwi, odepchnął lampę nogą i usunął zagrożenie. Koniecznie musicie zobaczyć wideo, które dziennikarka zamieściła na swoim Twitterze. Co za refleks!