W 16. minucie spotkania Barcelony z Villarreal Lionel Messi odpalił bombę zza linii pola karnego gospodarzy. Piłka z dużą szybkością poszybowała w trybuny. Kibicka, w której stronę leciała futbolówka, zdążyła tylko podnieść rękę, chroniąc twarz. Okazało się, że uderzenie piłkarza było tak mocne, że ten... złamał kobiecie nadgarstek!
Ból musiał być nie do zniesienia bo poszkodowana o mały włos nie straciła przytomności! Natychmiast zabrano ją do szpitala i założono gips. Dziennikarze postanowili odwiedzić dziewczynę w domu i sprawdzić, w jakim jest stanie. Ta nie narzekała na ból. Zdradziła przy okazji, że jest fanką Realu Madryt!
Na koniec dodała, że osobiście dzwonił do niej przedstawiciel Barcelony z przeprosinami i obietnicą, że klub ureguluje rachunki związane z leczeniem. Dziewczyna zaznaczyła, że czeka też na telefon od Messiego.
Myślicie, że sportowiec skontaktuje się z poszkodowaną? To byłaby dla niej najlepsza forma przeprosin :)
To się nazywa strzelić gola...