Sussexowie zmagali się z wieloma przeciwnościami losu, aż w końcu podjęli decyzję o tym, aby zrezygnować ze swoich funkcji i przeprowadzić się do USA. To zdecydowanie wyszło na dobre ich rodzinie. Meghan i Harry doczekali się drugiego dziecka i wiodą życie z dala od królewskiej etykiety. Po dwóch lat od wyjazdu pojawili się wspólnie w Londynie jedynie na 70-leciu panowania królowej Elżbiety II, a trzy miesiące później na jej pogrzebie.
Meghan Markle zachęca Amerykanów do głosowania
Meghan urodziła się w Stanach Zjednoczonych i to właśnie na przeprowadzkę do USA zdecydowali się małżonkowie po wyjeździe z Wielkiej Brytanii. Aktywnie włączyli się też w różnego rodzaju działania charytatywne i społeczne, a nawet założyli własną fundację. Żona Harry'ego chętnie wypowiada się też na tematy, których zabrania królewska etykieta. Członkom Windsorów nie wolno mieszać się w politykę i w tym kierunku pozostają neutralni.
Harry i jego żona formalnie nie są już członkami królewskiego rodu i nie pełnią obowiązków względem korony. Dlatego też to im pozostaje decyzja co do politycznych wypowiedzi. Meghan postanowiła skorzystać z tej możliwości i zachęca rodaków do wzięcia udziału i głosowania w wyborach do Senatu. W sieci pojawiło się jej zdjęcie, na którym ma naklejkę I Voted (tłum. zagłosowałam).
Taką kampanię na rzecz wzięcia udziału w wyborach, które zaważą o najbliższych losach kraju, a także tym, na ile decyzyjny i samodzielny będzie dalej prezydent Joe Biden, promują też inne gwiazdy show-biznesu. Podobne zdjęcia zamieścili w sieci przedstawiciele świata filmu, muzyki i szeroko rozumianej rozrywki.
Gdyby Meghan nadal była członkiem rodziny królewskiej nie mogłaby sobie pozwolić na ten gest.