Po tym, jak niedawno skończyła się jego misja, rodzina Bosackich postanowiła wrócić do ojczyzny. Pani Katarzyna już nie musi przemierzać oceanu, by pracować. I choć na obczyźnie nie było źle, poczuła ulgę - podaje Rewia
Dziennikarka nie ukrywa, że jest zadowolona z takiego obrotu sprawy:
Wszystko u nas w porządku. Z rodziną i psem z małymi przygodami przeżyliśmy podróż przez ocean i już jesteśmy u siebie. Tam też było fajnie, ale naszym domem jest Polska. Ponadto jedzenie u nas jest lepsze i zdrowsze.
Dzieci Katarzyny Bosackiej również nie miały żadnego problemu z ponownym zaaklimatyzowaniem się w Polsce. Starszy syn za chwilę rozpocznie studia, a córki w wakacje były na obozie tanecznym.
Wszędzie jest dobrze, ale w domu najlepiej...